Indie wystrzeliły statek na Marsa

Indyjska Organizacja Badań Kosmicznych (ISRO) wystrzeliła dziś w kierunku Czerwonej Planety statek kosmiczny nazwany Mars Orbiter Mission (a potocznie nazwany Mangalyaan co oznacza po prostu "statek marsjański") z Centrum Lotów Kosmicznych Satish Dhawan na wyspie Sriharikota na wschodzie kraju.

Indyjska Organizacja Badań Kosmicznych (ISRO) wystrzeliła dziś w kierunku Czerwonej Planety statek kosmiczny nazwany Mars Orbiter Mission (a potocznie nazwany Mangalyaan co oznacza po prostu "statek marsjański") z Centrum Lotów Kosmicznych Satish Dhawan na wyspie Sriharikota na wschodzie kraju.

Indyjska Organizacja Badań Kosmicznych (ISRO) wystrzeliła dziś w kierunku Czerwonej Planety statek kosmiczny nazwany Mars Orbiter Mission (a potocznie nazwany Mangalyaan co oznacza po prostu "statek marsjański") z Centrum Lotów Kosmicznych Satish Dhawan na wyspie Sriharikota na wschodzie kraju. ISRO ma zatem szansę zostać czwartą agencją kosmiczna świata, której uda się dotrzeć na Marsa.

Statek został skutecznie wyniesiony na orbitę okołoziemską przez udoskonaloną rakietę Polar Satellite Launch Vehicle (PSLV) C-25. Ma on podróżować przez 300 dni i dotrze on na orbitę Czerwonej Planety już we wrześniu przyszłego roku. Aby jednak był on w stanie znaleźć się na właściwej trajektorii do zrealizowania tej liczącej sobie 780 milionów kilometrów podróży musi on najpóźniej do 30 listopada wyruszyć z orbity.

Reklama

Na jego pokładzie znajduje się ważący 1350 kilogramów orbiter, który zasilany jest energią słoneczną i posiada pięć różnych urządzeń pozwalających na badanie Marsa - m. in. aparat fotograficzny, spektrometr czy czujnik metanu, którego śladów ma on poszukiwać w marsjańskiej atmosferze. Gaz ten jest tak interesujący, bo może on powstawać w procesach geologicznych lecz także w biologicznych - wytwarzają go niektóre z bakterii.

Wcześniej marsjańskie misje udało się przeprowadzić Rosjanom, Amerykanom oraz przedstawicielom krajów Europy. Obecnie na powierzchni tej planety znajdują się dwa działające łaziki NASA - Curiosity i jego starszy brat Opportunity - a na jej orbicie satelity amerykańskie i należące do ESA.

Już za niecałe dwa tygodnie (18 listopada) w kierunku Marsa polecieć ma także kolejna misja NASA - Mars Atmosphere and Volatile EvolutioN (Maven) - która skupić ma się również na atmosferze Czerwonej Planety.

Marsjańska misja Indii, mimo że relatywnie tania (jej koszt to 4.5 miliarda rupii, a więc około 226 milionów złotych) znalazła sporo krytyków. Według nich ma ona wyłącznie na celu pokazanie technologiczne zaawansowanie tego kraju, w którym nadal jest najwyższy wskaźnik niedożywienia dzieci.

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy