Karkołomne lądowanie w czasie burzy

Przez ostatnie dni nad całą Europą przetoczyły się miejscami bardzo silne burze. Jedna z nich mocno utrudniła życie pilotowi Boeinga 777 linii KLM lądującemu na amsterdamskim lotnisku Schiphol - musiał on sobie poradzić z bardzo silnym, zmiennym wiatrem bocznym, ale zrobił to po prostu po mistrzowsku.

Przez ostatnie dni nad całą Europą przetoczyły się miejscami bardzo silne burze. Jedna z nich mocno utrudniła życie pilotowi Boeinga 777 linii KLM lądującemu na amsterdamskim lotnisku Schiphol - musiał on sobie poradzić z bardzo silnym, zmiennym wiatrem bocznym, ale zrobił to po prostu po mistrzowsku.

Przez ostatnie dni nad całą Europą przetoczyły się miejscami bardzo silne burze. Jedna z nich mocno utrudniła życie pilotowi Boeinga 777 linii KLM lądującemu na amsterdamskim lotnisku Schiphol - musiał on sobie poradzić z bardzo silnym, zmiennym wiatrem bocznym, ale zrobił to po prostu po mistrzowsku.

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy