Nici z przyciągnięcia planetoidy na orbitę Księżyca

NASA miała wiele bardzo ambitnych planów na ten rok, wśród których były misje lądowania bezzałogowej sondy na Europie, a także misja przyciągnięcia niewielkiej planetoidy na orbitę Księżyca. Niestety, nie znalazło się dla nich miejsce w budżecie agencji.

NASA miała wiele bardzo ambitnych planów na ten rok, wśród których były misje lądowania bezzałogowej sondy na Europie, a także misja przyciągnięcia niewielkiej planetoidy na orbitę Księżyca. Niestety, nie znalazło się dla nich miejsce w budżecie agencji.

NASA miała wiele bardzo ambitnych planów na ten rok, wśród których były misje lądowania bezzałogowej sondy na Europie, a także misja przyciągnięcia niewielkiej planetoidy na orbitę Księżyca. Niestety, nie znalazło się dla nich miejsce w budżecie agencji.

W budżecie dla NASA na fiskalny rok 2018 znalazło się 19.1 miliarda dolarów, a więc o 200 milionów mniej niż w roku poprzednim. Robert Lightfoot - obecny szef agencji - stwierdził, że jest zadowolony z takiego budżetu, który pozwoli na przeprowadzenie podstawowej misji, jaką NASA ma wobec narodu.

Reklama

Niestety na żądanie rządzących parę misji zostanie anulowanych, w tym Asteroid Redirect Mission - jedno z głośniejszych, ambitniejszych przedsięwzięć planowanych przez NASA. W jego ramach pochwycona miała zostać niewielka planetoida, która w celu badań miała być przyciągnięta na orbitę Księżyca - miał to być także nieoficjalny sygnał do rozpoczęcia kosmicznego górnictwa. Misja została anulowana, jednak technologie, nad którymi w jej ramach pracowano nie trafią oczywiście do kosza i może później nam się jeszcze przydadzą.

Anulowano także misję lądowania na powierzchni jednego z najbardziej obiecujących, jeśli chodzi o potencjał istnienia obcego życia, pozaziemskich światów - chodzi oczywiście o księżyc Jowisza Europa, o którym wiemy, że istnieje tam woda w stanie płynnym.

W nowym budżecie skupiono się dalej na współpracy z prywatnym sektorem, na badaniach obcych planet, a obcięto z kolei dość mocno fundusze na badania nad naszą własną planetą - Ziemią. Ale nie można się temu dziwić znając poglądy Donalda Trumpa na ekologię. Dlatego też do kosza trafić mają projekty DSCOVR (satelita wykonujący zdjęcia Ziemi, które są używane do analizowania klimatu) oraz Carbon Monitoring System (w jego ramach śledzono obieg węgla w przyrodzie). Zakończony ma być także program edukacyjny, pojawiły się z kolei środki na wzmocnienie cyberbezpieczeństwa agencji, co w dzisiejszych czasach mocno się jej przyda.

Prezydencka propozycja budżetu rusza teraz w dalszą trasę legislacyjną, której pierwszym przystankiem będzie Kongres.

Źródło: , Zdj.:

Geekweek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy