Pierwsza przenośna Sega Saturn

Nastolatek widzący te czarne, szpetne pudełko, może pomyśleć, że ktoś po prostu wsadził ekran do obudowy po zasilaczu komputerowym. Jednak starzy wyjadacze od razu zobaczą w tym konsolę Sega Saturn. Konsola zmarła śmiercią naturalną 11 lat temu, ale jak widać są jeszcze tacy co o tej zabawce nie zapomnieli.

Nastolatek widzący te czarne, szpetne pudełko, może pomyśleć, że ktoś po prostu wsadził ekran do obudowy po zasilaczu komputerowym. Jednak starzy wyjadacze od razu zobaczą w tym konsolę Sega Saturn. Konsola zmarła śmiercią naturalną 11 lat temu, ale jak widać są jeszcze tacy co o tej zabawce nie zapomnieli.

Nastolatek widzący te czarne, szpetne pudełko, może pomyśleć, że ktoś po prostu wsadził ekran do obudowy po zasilaczu komputerowym. Jednak starzy wyjadacze od razu zobaczą w tym konsolę Sega Saturn. Konsola zmarła śmiercią naturalną 11 lat temu, ale jak widać są jeszcze tacy co o tej zabawce nie zapomnieli.

Ile to dzieciaków marzyło, aby pograć Sonic'kiem na tej właśnie konsoli. Po tylu latach zapomnienia, dzięki Evil Nodowi z serwisu BenHeck konsola przeżywa drugą młodość, ale już w przenośnym wcieleniu. No i kto teraz nie marzy, aby na ławce w parku pyknąć w Virtua Copa czy Nights Into Dreams na tym zabytku?

Reklama
Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy