Stacja orbitalna i kolonia na Czerwonej Planecie od Lockheed Martina

Na Międzynarodowym Kongresie Astronautycznym (IAC), który miał miejsce w Australii, swoje wizje powrotu na Srebrny Glob czy podboju Marsa zaprezentowały też inne firmy. Wśród nich bardzo ciekawą koncepcję na realizację jednego z takich karkołomnych przedsięwzięć ogłosił...

Na Międzynarodowym Kongresie Astronautycznym (IAC), który miał miejsce w Australii, swoje wizje powrotu na Srebrny Glob czy podboju Marsa zaprezentowały też inne firmy. Wśród nich bardzo ciekawą koncepcję na realizację jednego z takich karkołomnych przedsięwzięć ogłosił...

Kilka dni temu dowiedzieliśmy się, że NASA (USA) i Roskosmos (Rosja) zjednoczą się przy realizacji kolejnej, po budowie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS), niesamowitej kosmicznej inwestycji, jaką ma być kosmiczny port znajdujący się na orbicie Księżyca. Ma on być gotowy do roku 2029 ().

Na Międzynarodowym Kongresie Astronautycznym (IAC), który miał miejsce w Australii, swoje wizje powrotu na Srebrny Glob czy podboju Marsa zaprezentowało wiele firm działających w sektorze prywatnym przemysłu kosmicznego. Wśród nich bardzo ciekawą koncepcję na realizację jednego z takich karkołomnych przedsięwzięć ogłosił Lockheed Martin.

Reklama

Jednak w odróżnieniu od planów Elona Muska i SpaceX na budowę kolonii (), inżynierowie z tego jednego z największych koncernów zbrojeniowych świata chcą zbudować załogową stację kosmiczną na orbicie Marsa. Miałaby ona powstać przed rokiem 2028 i być mobilnym laboratorium. Na jego pokładzie zamieszka czterech astronautów, którzy będą prowadzić ważne badania ułatwiające im eksplorację tej tajemniczej planety.

Koncern zbrojeniowy rozpoczął współpracę z NASA, tworząc wspólny projekt o nazwie Mars Base Camp. Według planu, pierwsi kolonizatorzy wysłani przez NASA postawią swoje stopy na Czerwonej Planecie już w 2030 roku.

Co ciekawe, specjaliści z koncernu Lockheed Martin, przy budowie bazy, nie będą inwestowali w nowatorskie rozwiązania, tylko będą wykorzystywali już istniejące, czyli sprawdzone i bezpieczne technologie, które są na co dzień wykorzystywane przez NASA. Chodzi tutaj przede wszystkim o nadchodzącą rakietę SLS i kapsułę Orion.

Co ciekawe, Lockheed Martin dwa lata temu zaprezentował statek kosmiczny wielokrotnego użytku o nazwie Exoliner, którego zadaniem miało być dostarczenie zaopatrzenia na pokład Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Niestety, NASA do tej pory wydała tylko dwa pozwolenia na takie przedsięwzięcia, a otrzymały je Orbital ATK dla swojego Cygnusa i SpaceX dla Dragona.

Lockheed Martin nie zawiesił jednak swojego projektu i przedstawił statek wielokrotnego użytku o nazwie Mars Lander. Jego zadaniem będzie transport ludzi, towaru i sprzętu pomiędzy stacją orbitalną a kolonią na Marsie.

Koncern realizuje też jeszcze jeden bardzo ciekawy projekt dla NASA, w ramach inicjatywy NextSTEP, która wyznacza kierunki podboju kosmosu. Lockheed wykorzysta w nim stary kosmiczny moduł towarowy i przemieni go w najnowocześniejszy na naszej planecie habitat dla astronautów.

Inżynierowie będą w nim testowali technologie podtrzymania życia przyszłych kolonizatorów Księżyca czy Marsa. To właśnie w takich modułach astronauci będą przygotowali się do podjęcia ważnych dla ludzkości misji kosmicznych ().

Źródło:  / Fot. Lockheed Martin

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy