Świetne wyniki 6-godzinnego dnia pracy

Od niedawna w Szwecji testowane jest rozwiązanie, które może naprawdę zrewolucjonizować nasze życia. To sześciogodzinny dzień pracy, którego skuteczność sprawdzana jest między innymi wśród pracowników domu opieki nad osobami starszymi Svartedalens. I wyniki tego eksperymentu są naprawdę świetne.

Od niedawna w Szwecji testowane jest rozwiązanie, które może naprawdę zrewolucjonizować nasze życia. To sześciogodzinny dzień pracy, którego skuteczność sprawdzana jest między innymi wśród pracowników domu opieki nad osobami starszymi Svartedalens. I wyniki tego eksperymentu są naprawdę świetne.

Od niedawna w Szwecji testowane jest rozwiązanie, które może naprawdę zrewolucjonizować nasze życia. To sześciogodzinny dzień pracy, którego skuteczność sprawdzana jest między innymi wśród pracowników domu opieki nad osobami starszymi Svartedalens. I wyniki tego eksperymentu są naprawdę świetne.

W lutym pracownicy tego przybytku zamiast przez 8 zaczęli pracować przez 6 godzin każdego dnia, a zachowali takie same płace. Efekty przeszły najśmielsze oczekiwania, bo pracownicy są dużo bardziej w swoich działaniach efektywni, pracują lepiej, a jednocześnie czują się lepiej - twierdzą, że mają teraz nie tylko dużo więcej energii do pracy, ale także dla swoich rodzin.

Reklama

A zatem do eksperymentu dołączają kolejne placówki - ratusz w Sztokholmie, ostatnio także niektóre ze szpitali oraz mniejsze, prywatne firmy. W serwisie Toyoty w Göteborgu przykładowo taki tryb pracy obowiązuje już od ponad dekady i nikt nie myśli o wydłużeniu czasu pracy - pracownicy bowiem pracują wydajniej, skrócił się czas oczekiwania na naprawy, a do tego popełniają mniej błędów i jednocześnie są bardziej zadowoleni z pracy. Przekłada się to na zyski ich pracodawcy, które po zmianie trybu pracy wzrosły o 25%. Czyli każdy wygrywa.

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat czas pracy się skracał, ale w ostatnich latach trend się odwrócił i ludzie zaczęli pracować dłużej i ciężej, ale okazuje się, że niekoniecznie dzięki temu ich praca jest lepsza. Badania wskazują, że od lat 70, dzięki wszystkim nowinkom technicznym i nie tylko, nasza produktywność wzrosła ponad dwukrotnie, więc naukowcy wskazują, że teoretycznie moglibyśmy pracować teraz nawet po 4 godziny dziennie.

Jednak pomimo pozytywnych wyników wiele spośród eksperymentów w placówkach publicznych zakończy się i powrócą one do standardowych 8 godzin, co związane jest po prostu z polityczną zmianą - do głosu w Szwecji dochodzi bowiem konserwatywna prawica i liberałowie, którym takie zmiany nie w smak. Zauważają oni, że w przypadku obiektów działalności publicznej aby móc wdrożyć 6-godzinny dzień pracy konieczne było zatrudnienie większej ilości pracowników, co kosztuje dodatkowe pieniądze. Zwolennicy krótszego dnia pracy wskazują jednak na to, że nie wszystko powinno się o gotówkę rozbijać, skoro dzięki eksperymentowi dużo szczęśliwsi są nie tylko pracownicy domów spokojnej starości, ale także ich podopieczni.

Czy zatem naprawdę musimy przez 45 lat zamęczać nasze ciała do granic możliwości zamiast dożywać spokojnie dużo bardziej sędziwego wieku? Na to pytanie, także w związku z postępującą mechanizacją coraz większej liczby zawodów, będzie trzeba znaleźć odpowiedź już niedługo, inaczej może się to skończyć ogromnym wzrostem bezrobocia i kolejną krwawą wojną czy rewolucją. Skrócenie czasu pracy może być jedną z odpowiedzi.

Źródło:

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy