Terminator zostanie nakręcony na nowo

Ostatnie filmy z serii Terminator nie były zbyt dobre, dlatego też Hollywood zdecydował się na krok radykalny - reboot serii. Za kamerą stanąć ma twórca Deadpoola Tim Miller, a nad wszystkim czuwać ma sam ojciec sagi James Cameron.

Ostatnie filmy z serii Terminator nie były zbyt dobre, dlatego też Hollywood zdecydował się na krok radykalny - reboot serii. Za kamerą stanąć ma twórca Deadpoola Tim Miller, a nad wszystkim czuwać ma sam ojciec sagi James Cameron.

Ostatnie filmy z serii Terminator nie były zbyt dobre, dlatego też Hollywood zdecydował się na krok radykalny - reboot serii. Za kamerą stanąć ma twórca Deadpoola Tim Miller, a nad wszystkim czuwać ma sam ojciec sagi James Cameron.

Cameron prawa do Terminatora sprzedał już w roku 1984 i od drugiej części nie dotykał tej serii nawet w najmniejszym stopniu - wszystko działo się obok niego. Dlatego informacja o jego udziale w reboocie jest bardzo pozytywna - być może on będzie w stanie zadbać o to, by film powrócił do swych mrocznych korzeni i oddał apokaliptyczny charakter dwóch pierwszych części.

Reklama

Ma to sporo sensu, biorąc pod uwagę, że część praw do serii Cameron ma odzyskać w roku 2019 - miałby on dwa lata na stworzenie filmu. A być może film ten będzie w stanie przywrócić nieco blasku tej serii, która niestety rozmieniona została na drobne.

Chociaż nie ma też gwarancji, że  Cameron będzie w stanie sprostać własnej legendzie - nie zawsze się to udaje.

Źródło: , Zdj.: TriStar Pictures

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy