Trzęsienia ziemi głębiej niż sądziliśmy

Naukowcy z Caltech przyjrzeli się ostatnio bardzo dokładnie trzęsieniom ziemi nawiedzającym Kalifornię i doszli oni do bardzo ciekawych wniosków, które wywracają do góry nogami sporą część naszej wiedzy dotyczącej tych zjawisk. Okazuje się bowiem, że występują one dużo głębiej niż nam się zdawało.

Naukowcy z Caltech przyjrzeli się ostatnio bardzo dokładnie trzęsieniom ziemi nawiedzającym Kalifornię i doszli oni do bardzo ciekawych wniosków, które wywracają do góry nogami sporą część naszej wiedzy dotyczącej tych zjawisk. Okazuje się bowiem, że występują one dużo głębiej niż nam się zdawało.

Naukowcy z Caltech przyjrzeli się ostatnio bardzo dokładnie trzęsieniom ziemi nawiedzającym Kalifornię i doszli oni do bardzo ciekawych wniosków, które wywracają do góry nogami sporą część naszej wiedzy dotyczącej tych zjawisk. Okazuje się bowiem, że występują one dużo głębiej niż nam się zdawało.

Sejsmolodzy do tej pory sądzili, że trzęsienia ziemi mają swoje źródło około 19-25 kilometrów pod powierzchnią ziemi, w kamiennej skorupie, jednak najnowsze obserwacje wskazują na głębsze źródło, pochodzące gdzieś z górnych warstw płaszcza, gdzie skały znajdują się w półpłynnym stanie.

Reklama

Nowe obserwacje były możliwe dzięki dużo dokładniejszym sensorom sejsmicznym, które zainstalowano w tym roku w okolicach Long Beach - wykrywano w ten sposób wstrząsy, które z pomocą dotychczasowych urządzeń były na powierzchni niewykrywalne.

Jest to prawdziwy przełom, bo do tej pory uważano, że trzęsienia ziemi na takiej głębokości po prostu nie występują, a oznacza to, że obszary zagrożone sejsmicznie mogą być zagrożone jeszcze bardziej, bo trzęsienia mogą być po prostu jeszcze potężniejsze. A nowa wiedza przy okazji przynosi wyjaśnienie potwornie potężnego trzęsienia jakie miało miejsce w basenie Oceanu Indyjskiego cztery lata temu.

Źródło: , Zdj.: By Miniwiki (Own work) [ or ],

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy