Reklama

Adolf Hitler i Władimir Putin. Szokujące, jak wiele ich łączy

Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę wiele osób zaczęło porównywać obecnego prezydenta Rosji - Władimira Putina - do przywódcy III rzeszy - Adolfa Hitlera. Ich poglądy i sposób działania wydają się wyjątkowo podobne, a jeśli spojrzymy w przeszłość, zobaczymy, jak wiele mają wspólnego.

Nie wierzył w istnienie narodu polskiego/ukraińskiego

Od wielu lat możemy usłyszeć o poglądach Władimira Putina na temat sąsiadującego nam od wschodu państwa. Obecny prezydent Federacji Rosyjskiej uważa, a nawet jest głęboko przekonany, o tym, że Ukraina to nic innego jak zmyślony twór będący z historycznego punktu widzenia nieodłączną częścią Rosji.

Ciekawą analogię może znaleźć u Adolfa Hitlera, który twierdził, że za odrodzenie Polski odpowiadają wyłącznie wiedeńscy dyplomaci. Bardziej niż jako państwo postrzegał nasz kraj jako wylęgarnię robactwa, której oczywiście trzeba się pozbyć.

Reklama

Zmyślony pretekst

O prowokacji gliwickiej mającej miejsce 31 sierpnia 1939 roku z pewnością słyszał każdy Polak, ale oczywiście takich zabiegów ze strony Niemców było znacznie więcej. Po tym jak Hitler przedstawił swój naród jako ofiarę polskie agresji, mógł spokojnie rozpocząć działania wojenne.

Podobną taktykę zastosował Putin, który odpowiedział inwazją po rzekomym apelu o ratunek mającym miejsce... 23 lutego. Bestialscy naziści chcieli dokonać rzezi w Donbasie, więc Rosjanie musieli rozpocząć operację specjalną. Historia lubi się powtarzać...

Nienaruszalność granic

W grudniu 1994 roku Federacja Rosyjska znalazła się wśród krajów, które podpisały "Memorandum Budapeszteńskie o Gwarancjach Bezpieczeństwa". Zobowiązała się ona respektować niepodległość Ukrainy i powstrzymać się od użycia siły przeciwko niej. Dwadzieścia lat później rozpoczęła się wojna w Donbasie i aneksja Krymu.

Natomiast dwadzieścia lat po podpisaniu traktatu wersalskiego, demilitaryzującego Niemcy, rozpoczęła się II wojna światowa. Cóż za ironia losu.

Człowiek roku Time

Od 1927 roku redakcja tygodnika "Time" wręcza nagrodę "Człowieka Roku". Jednymi z pierwszych wyróżnionych osób zostali Mahatma Gandhi czy Franklin D. Roosevelt, w związku z czym wydawałoby się więc, że będzie to wyjątkowo elitarne, zaszczytne grono. Otóż nie do końca...

W 1938 nagrodę otrzymał kanclerz III Rzeszy - Adolf Hitler. Każdy doskonale wie, co wydarzyło się rok później. Natomiast dokładnie w 2007 roku wyróżniony został... Władimir Putin. Dla przypomnienia rok później rozpoczęła się wojna w Osetii Południowej.

Igrzyska Olimpijskie

XI Letnie Igrzyska Olimpijskie odbyły się w Berlinie. Ideą wychowania w duchu przyjaźni i pokoju promował wówczas na cały świat Adolf Hitler. Natomiast XXII Zimowe Igrzyska Olimpijskie miały miejsce w Soczi, gdzie te same wartości głosił Władimir Putin. Zarówno w 1936 roku, jak i w 2014 roku wspomnieni panowie już planowali swoje wojenne podboje.

Likwidacja wolnych mediów

Tragiczne wydarzenia autorstwa Hitlera i Putina najpewniej nigdy nie miałyby miejsca, gdyby nie wszechobecna propaganda w środkach masowego przekazu. Przytoczona dwójka kładka olbrzymi nacisk na ten aspekt, dzięki czemu ich chore pomysłu urzeczywistniały się przy aprobacie społeczeństwa. W obecnej sytuacji już chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć, do czego prowadzi upaństwawianie kolejnych mediów i szerzenie w nich okrutnej dezinformacji.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy