Kometa Halleya, jednak nie Halleya? Opisana była już 600 lat wcześniej
Kometa Halleya już od wieków uznawana jest za jedno z najsławniejszych ciał niebieskich jakie znamy. Według dotychczasowej opinii jako pierwszy dokładnie opisał ją w XVIII wieku angielski astronom Edmund Halley - stąd jej nazwa. Jednak nowe badanie wskazuje, że przez te wieki mogliśmy się bardzo mylić i kometa Halleya została przeanalizowana setki lat wcześniej.

Kometa Halleya. Najsławniejsza kometa w historii
Kometa Halleya to powszechna nazwa na pierwszą zidentyfikowaną i opisaną przez kometę krótkookresową. Jej pierwsze obserwacje miały miejsce jeszcze w starożytności i regularnie powtarzały się na przestrzeni wieków. Jednak według powszechnej wiedzy to Anglik Edmond Halley w 1705 roku jako pierwszy postawił hipotezę, że kometa jest obiektem krążącym dookoła Słońca i powraca blisko Ziemi co 72-80 lat. Jego przewidywanie potwierdziło się w 1758 roku - po jego śmierci. Za to samą kometę nazwano właśnie na jego cześć.
Halley przeanalizował historyczne zapiski na temat obserwacji komety i obliczył matematycznie czas, w jakim okrąża Słońce. Niemniej nowe badanie naukowców z Uniwersytetu w Lejdzie wskazują, że angielski astronom nie był wcale pierwszy z tą obserwacją. Tak naprawdę spóźnił się aż o 600 lat.
Fizyk Simon Portegies Zwart we współpracy z historykiem Bobem Zwartem Lewisem wskazali w swojej najnowszej książce Dorestad and Everything After: Ports, Townscapes & Travellers in Europe, 800-1100, że cykl komety został odkryty już w XI wieku przez mnicha i kronikarza żyjącego na wyspach brytyjskich - Elimera z Malmesbury. Z powodzeniem powiązał dwa oddzielne pojawienia się tej samej komety - w 989 i 1066 roku - na długo przed obliczeniami Halleya.
Kto tak naprawdę odkrył kometę Halleya?
Według naukowców dowód na to znajduje się w XII-wiecznych kronikach Williama z Malmesbury, średniowiecznego historyka. Ten zapisał, że starszy mnich imieniem Eilmer mógł być świadkiem pojawienia się jasnej komety w 1066 roku i rozpoznał ją jako ten sam obiekt niebieski, który widział kilkadziesiąt lat wcześniej, w 989 roku. Mimo że zapiski te były już znane od dłuższego czasu, to autorzy nowego badania są zgodni, że potwierdza to pierwszą obserwację cykliczności komety.
Pomimo znaczenia tej obserwacji, historycy i astronomowie przez długi czas pomijali jej implikacje naukowe. Według badań przeprowadzonych przez naukowców z Lejdy, obserwacje Eilmera stanowią najwcześniejsze znane rozpoznanie komety okresowej, wyprzedzające odkrycie Edmonda Halleya o kilka stuleci.
Zapowiedź złych czasów
Pojawienie się komety w 1066 roku było jednym z najczęściej odnotowanych wydarzeń astronomicznych średniowiecza. Chińscy astronomowie obserwowali ją przez ponad dwa miesiące. W Europie kometa stała się widoczna na Wyspach Brytyjskich 24 kwietnia, na krótko przed podbojem normandzkim.
Kometa została przedstawiona na średniowiecznej tkaninie z Bayeux, gdzie pojawia się jako znak podczas panowania króla Harolda II Godwinsona. Średniowieczne tradycje ustne często kojarzyły obserwacje komet z wojną, głodem lub śmiercią królów, wzmacniając ich symboliczną moc. Sam Eilmer ostrzegał, że powrót komety zwiastuje trudne czasy.

Nazwa do zmiany?
Autorzy z Lejdy wskazują, że ich praca podkreśla często niedoceniany wkład naukowy średniowiecznych uczonych. Łącząc teksty historyczne z analizą astronomiczną, uczeni odkrywają obecnie, że fundamenty współczesnej nauki mogą sięgać dalej w przeszłość, niż wcześniej sądzono. Twierdzą, że nazwa Kometa Halleya może nie odzwierciedlać już dokładnie historii jej odkrycia. Chociaż nie zaproponowano oficjalnej zmiany nazwy, wyniki badań wymagają szerszej oceny sposobu przyznawania zasług naukowych w różnych kulturach i na przestrzeni wieków.








