Reklama

​Samolot sanitarny - maszyny ratujące życie w cenie biletu kolejowego

Samolot sanitarny Hanriot h-28s /zdj. arch. Muzeum Ratownictwa w Krakowie /materiały prasowe

Reklama

Pogotowie ratunkowe w Polsce obchodzi w tym roku jubileusz 130-lecia. W tym czasie zmieniało się wyposażenie tej służby, nierozerwalnie związane z ewolucją i rewolucją techniczną. W latach 20. XX wieku ratownicy zyskali nowoczesny środek transportu - samolot sanitarny.

Rozwój lotnictwa, szczególnie w czasie I Wojny Światowej sprawił, że pojawiło się coraz więcej doskonałych konstrukcji, do tego wielozadaniowych. Pomysł wykorzystania w ratownictwie statków powietrznych pojawił się już dużo wcześniej. Pod koniec XVIII wieku we Francji zrodziły się wizje użycia do transportu rannych żołnierzy balonów, a później sterowców - jednak nie skorzystano nigdy z tych rozwiązań.

Na początku XX wieku podejmowano próby przebudowy samolotów do transportu chorych w USA i we Francji, ale dopiero po "wielkiej wojnie" użycie lotnictwa sanitarnego stało się realne. Natomiast jedną z pierwszych konstrukcji w wariancie sanitarnym był samolot Dorand ar-II, zastosowany do transportu rannych w 1918 roku.

Reklama

W Polsce inicjatorem powołania lotnictwa sanitarnego był generał dr Felicjan Sławoj-Składkowski. Postać znana i kojarzona ze "sławojkami" - czyli wiejskimi ustępami i z wypowiedzią o ich wielkim znaczeniu: "Ustępy powinny być nie tylko suche, ale gruntownie szorowane, tak aby używanie sedesu nie budziło wstrętu". To właśnie dzięki jego inicjatywie z 1924 roku powołano Komitet Utworzenia Lotnictwa Sanitarnego w Polsce.

Do roli pierwszych samolotów sanitarnych przystosowano Albatrosa, a następnie Breguet xiv tbis i Hanriot hd 14s. Maszyny zostały zakupione ze środków lotnictwa wojskowego i Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego. Początkowo tego typu samoloty stacjonowały w Poznaniu, Warszawie i w Lidzie.

Maszyny były bardzo potrzebne, ponieważ za ich pomocą można było transportować szybko chorych i ofiary wypadków. Formalnie pozostawały własnością wojska, ale skorzystać z nich mógł każdy potrzebujący. W 1926 roku powołano Komitet Fundacji Lotniczej im. Pierwszego Biskupa Polowego Wojska Polskiego J.E. ks. Biskupa dr. Stanisława Galla, który miał zająć się zbiórką funduszy na zakup samolotów i szkolenie pilotów lotnictwa sanitarnego.

Pieniądze pozwoliły na rozwój tej formacji i utworzenie stałych baz w Warszawie, Krakowie, Lwowie, Poznaniu, Toruniu, Bydgoszczy, Grudziądzu, Lidzie, Dęblinie i Pucku. Ta ostatnia lokalizacja zakładała też używanie do roli powietrznych karetek wodnosamolotów. Równolegle rozwijano sieć lądowisk, które mogłoby przyjmować sanitarne maszyny w dzień i w nocy.

Uregulowano też kwestie związane z kosztami lotów sanitarnych. Bezpłatnie z samolotów mogli korzystać żołnierze, natomiast cywile zobligowani byli do uiszczenia opłaty równoważnej cenie biletu kolejowego w 2 klasie. Dodatkowo po ich stronie był transport z lądowiska do wybranej placówki medycznej. Szybko okazało się też, że lotnictwo sanitarne potrzebuje samolotów rodzimej konstrukcji.

Pierwszą produkowaną w Polsce maszyną tego typu był Hanriot h-28s, na bazie licencji składany w poznańskiej fabryce "Samolot". Kolejne konstrukcje były już zaprojektowane w Polsce: Lublin r-xvib, RWD-13s/t, oraz LWS-2. Wprowadzenie w większej ilości tego ostatniego typu zostało wstrzymane przez wybuch II Wojny Światowej. W 1939 roku polskie lotnictwo sanitarne miało do dyspozycji 27 samolotów.

Kilka egzemplarzy udało się ewakuować do Rumunii i na Węgry - niestety żaden z nich już do Polski nie powrócił. Ciekawostką jest dalsze użytkowanie sanitarnych RWD-13s przez rumuńskie lotnictwo pod nazwą "Białej eskadry", założonej przez księżniczkę Marinę Stribey.

O autorze

Łukasz Pieniążek jest inicjatorem powstania i współzałożycielem Muzeum Ratownictwa w Krakowie. Absolwent Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Jego artykuły o historii ratownictwa pojawiają się regularnie w serwisie Menway.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: samolot sanitarny | Łukasz Pieniążek | pogotowie ratunkowe

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy