Tajemniczy rytuał czaszek sprzed 100 tys. lat. Naukowcy nie umieją go wyjaśnić
Nowe badania z Hiszpanii rzucają zaskakujące światło na duchowy i symboliczny świat neandertalczyków. Choć przez dziesięciolecia uważano ich za istoty kierujące się wyłącznie instynktem przetrwania, kolejne odkrycia dowodzą, że potrafili oni tworzyć rytuały i przekazywać je przez pokolenia.

Podczas niedawnych badań w niewielkiej krasowej jaskini Des-Cubierta w środkowej Hiszpanii archeolodzy odkryli 35 czaszek dużych roślinożerców - turów, jeleni, bizonów i nosorożców stepowych. Czaszki te, często z zachowanymi rogami, znaleziono w warstwach zawierających ślady ognisk, narzędzia kultury mustierskiej oraz zęby neandertalczyków. Nie ma tu natomiast innych szczątków zwierzęcych, co sugeruje, że czaszki były celowo przynoszone do jaskini, podczas gdy resztę zwierzęcia oprawiano w innym miejscu.
Zwyczaj przekazywany przez pokolenia
Badania geologiczne i tafonomiczne wykazały, że warstwa, w której znajdowały się czaszki, ma kilka metrów grubości i powstała w wyniku kolejnych obrywów skalnych, przerywanych dłuższymi okresami stabilizacji. Oznacza to, że czaszki nie zostały zdeponowane jednorazowo, ale neandertalczycy wracali do jaskini wielokrotnie, przez setki, a być może tysiące lat, by kontynuować ten sam rytuał.
Naukowcy zidentyfikowali także różnice w stopniu zachowania czaszek - te najlepiej zachowane znajdują się w centralnej części stożkowatej struktury osadowej, natomiast bardziej zniszczone bliżej krawędzi, gdzie materiał był narażony na erozję. To pokazuje, że każda generacja dodawała coś do istniejącej kolekcji, być może w ramach tradycji o religijnym lub symbolicznym znaczeniu.
Nieznany sens, ale wyraźny symbolizm
Wszystkie próby bezpośredniego datowania czaszek nie przyniosły efektu, jednak datowania uranowo-torowe fragmentu węgla drzewnego i stalagmitu z wnętrza jaskini wskazują, że zespół powstał między 135 a 50 tys. lat temu, czyli okresie dominacji neandertalczyków w zachodniej Eurazji.
Choć nie wiadomo, czemu miała służyć ta kolekcja rogów i kości, badacze są zgodni, że nie była to czynność praktyczna. Nie znaleziono dowodów, by jaskinia służyła jako schronienie lub miejsce przetwarzania mięsa. Wszystko wskazuje na to, że była to przestrzeń symboliczna, do której neandertalczycy wracali, by manifestować coś wykraczającego poza codzienność.
Jak piszą autorzy badania opublikowanego w Archaeological and Anthropological Sciences, zgromadzenie czaszek "stanowi przykład powtarzanego, kulturowo motywowanego zachowania o znaczeniu symbolicznym". Znalezisko z Des-Cubierta jest zatem jednym z najbardziej przekonujących dowodów na to, że neandertalczycy potrafili działać w sposób kulturowo uwarunkowany. Ich zachowania nie ograniczały się do łowiectwa i przetrwania, potrafili myśleć symbolicznie, tworzyć zwyczaje i nadawać im sens, nawet jeśli obecnie nie możemy już odczytać jego treści.









