Reklama

W Rosji bez zmian. Opricznina - pierwsza tajna policja

Rosyjskie tajne policje są sprawnie działającymi organizacjami. Przez wieki zmieniały się jedynie nazwy instytucji. Metody działania przez lata pozostały takie same.

Opricznina była pierwszą rosyjską policją polityczną. Jej następczynie, począwszy od Biura Preobrażeńskiego po FSB jedynie udoskonalały metody, którymi posługiwano się już w XVI wieku. Policja Iwana IV Groźnego przeszła do historii jako organizacja, która z nieprzejednanym okrucieństwem likwidowała realnych, jak i wydumanych wrogów caratu.

W wielu rosyjskich publikacjach, a zwłaszcza we współczesnych podręcznikach Iwan Groźny jawi się jako władca praworządny, dobrotliwy, któremu zależało na dobru ludu i kierowała nim głównie chęć przeprowadzenia reform, które miały polepszyć byt najniższych warstw społecznych.

Reklama

Wszystkie zbrodnie, jakie zostały popełnione, "car wyrządził po ciężkiej chorobie, która zostawiła nieodwracalne zmiany na jego umyśle." W rzeczywistości Iwan IV Groźny wykazywał cechy psychopatyczne już we wczesnej młodości.

W dzieciństwie zrzucał zwierzęta z dachów, gdy skończył 14 lat miejsce zwierząt zajęli ludzie. Kiedy w wieku 16 lat, zgodnie z tradycją, stał się pełnoletni i przejął pełnię władzy od bojarów w ramach świętowania koronacji czapką Monomachową rozkazał ściąć głowy kilku z nich. Na tej samej uczcie urodzinowej rozkazał wyrwać język Afanasijowi Buturlinowi, który rzucił niewybrednym komentarzem.

Iwan nie zapominał żadnego urazu. Potrafił przypomnieć sobie po latach "krzywdy" jakie doznał w dzieciństwie i kazać zamordować "winnego". Tak samo postępował z każdym komu nie ufał.

Psychoza

Fala podejrzeń i teorii spiskowych rozlała się w lipcu 1547 roku, kiedy Moskwa prawie doszczętnie spłonęła. Mieszczanie wszczęli bunt, wdarli się na Kreml, gdzie zabili carskiego wuja Jerzego Glińskiego. Sam car musiał uciekać z miasta, gdzie schronił się u rodziny Glińskich. Poddani domagali się wydania Glińskich, których oskarżali, że za pomocą czarów podpalili miasto.

Wkrótce jednak carowi udało się opanować sytuację i zdławić powstanie. Bunt mieszczan i chłopstwa był dla Iwana zaskoczeniem, ale również impulsem do odsunięcia bojarów od władzy, centralizacji władzy, a przede wszystkim podjęcia reform.

Car-reformator

Mogłoby się wydawać, że car rozpoczynając prace nad szeregiem reform ustawia kraj na najlepszej drodze do dobrobytu. Niestety tak nie było. Do głosu zaczęła dochodzić biedna szlachta, zrzeszająca się w ziemskich soborach. Coraz większe znaczenie zaczęła zyskiwać cerkiew rządzona przez metropolitę Makarego. Największy wpływ na cara i Rosję zyskał jednak Aleksiej Adaszew, który wkrótce został skarbnikiem państwa i autorem reform, które zostały zaprezentowane na cerkiewnym soborze Stodławym.

Reformy wprowadzały w życie Sudebnik, zbiór praw, który doprowadził do centralizacji władzy, odraniczył wpływy namiestników, przyspieszał powoływanie prikazów, czyli odpowiedników ministerstw, a także wprowadzał udział obieralnych władz lokalnych w sądach namiestnikowskich. Był to pierwszy sygnał, że car dąży do objęcia władzy absolutnej i stworzenia struktur sądów doraźnych.

W tym też czasie Iwan prowadził wojny przeciwko Złotej Ordzie na wschodzie, Zakonem Kawalerów Mieczowych i Rzeczypospolitej na Inflantach. W obu przypadkach z sukcesami. Skłoniło go to do dalszego umacniania władzy. Car w swoich listach pisał: "Jeśli nawet proponowaliśmy coś dobrego, nigdy tego nie akceptowali, tylko ich rady mogły się tu liczyć. Było tak w sprawach zagranicznych; a gdy chodziło o politykę wewnętrzną, nawet w najdrobniejszych sprawach na nic mi nie pozwalano: jakie mam nosić buty, jak spać, wszystko musiało się dziać wedle ich woli, traktowano mnie jak dziecko".

Zaufanie cara do bojarów całkowicie zniknęło w 1553 roku, kiedy ci otwarcie odmówili złożenia przysięgi poważnie choremu carowi. Ten po wyzdrowieniu zemścił się na nich okrutnie. Podobnie, jak na rodzinie Starickich, która liczyła na przejęcie władzy po śmierci krewniaka.

Terror

Cara coraz mniej obchodziły reformy. Poddał się psychozie, którą pobudzały podszepty kościoła i religijnych doradców, jak Piereswietow, czy mnich Toporkow, który namawiał cara do wyeliminowania opozycji i bojarów oraz do przejęcia ich ziem przez państwo i cerkiew. Reformy, którymi zajął się obecnie Adaszew nie pasowały do nowej wizji państwa. Ważna była chęć przejęcia całkowitej władzy i zgładzenia bojarów.

Całkowite zerwanie z reformami nastąpiło w 1560 roku po nieudanej wyprawie przeciwko Tatarom. W dodatku zmarła carowa Anastazja, a winą za jej śmierć zostali obarczeni wrogowie, którzy mieli rzucić na nią czar. Cerkiew uznała, że winnymi mieli być reformatorzy i przeciwnicy wpływu kościoła na władzę, Adaszew i mnich Sylwester. Obaj zostali skazani na długoletnie wyroki więzienia, gdzie wkrótce zmarli.

W kolejnych latach naciski na możnowładców się zwiększały. Niektórzy ginęli w carskich katowniach, inni uciekali na Litwę i oddawali się pod ochronę polskiego króla. W Rosji zapanował terror.

Opricznina

W lutym 1565 roku doszło do przejęcia całkowitej władzy przez Iwana w części Rosji. Doszło do tego w wyniku podziału państwa na dwie części, "ziemszczynę’, której ustrój był został zachowany w dotychczasowej postaci i mniejszą, "opriczninę", w której została wprowadzona wyłączna i całkowita władza carska. Sam sposób wprowadzenia w życie podziału państwa był dość osobliwy.

Iwan chcąc uzyskać władzę absolutną wciąż spotykał się z przeciwnościami ze strony Dumy i niektórych duchownych, w dodatku wojna o Inflanty przybrała niekorzystny obrót. Opozycja się umacniała. Car postanowił złamać jej opór sposobem. W grudniu 1564 roku car ogłosił abdykację i wraz z rodziną udał się na tułaczkę, zabierając ze sobą ikony i skarb państwa. Po przyjeździe do Aleksandrowskiej Swobody wysłał do Dumy pismo, że "z wielkim żalem serca musiał opuścić swe państwo".

Równocześnie wysyłał listy do mieszczan, chłopów i pomniejszej szlachty, w których żalił się, że pod wpływem bojarów musiał opuścić tron, a teraz i on i lud będą poddani uciskowi ze strony bojarskiej Dumy. Na skutki jego głośnych żali nie trzeba było długo czekać. Wzburzony lud ruszył na Dumę, a ta pod jego naciskiem nie przyjęła abdykacji cara i wezwała go do powrotu.

Na to tylko czekał Iwan Groźny. Zapowiedział podjęcie wszelkich możliwych środków, aby sytuacja, w której bojarzy będą dążyć do przejęcia władzy się nie powtórzyła. Tłum mu przyklasnął. Car objął swym władaniem monopol solny, bogate rejony północy. Stal się właścicielem całości dóbr carstwa.

Oficjalnie na czele opriczniny stanął kniaź Michaił Czerkasskij, jednak w rzeczywistości o wszystkim decydowali dwaj carscy zarządcy Aleksiej Basmanow i Zacharyj Oczin. Wkrótce po utworzeniu opriczniny zarządzono przegląd szlachty. Wybrano strażników opriczniny - opriczników, wywodzących się niższych warstw szlachty, a gdy tu zabrakło zaufanych oprawców, zaczęto ich powoływać wśród chłopstwa.

Car nie był z takiego obrotu sprawy zadowolony, w listach pisał: "Za grzechy nasze tak się stało, i nie możemy tego zataić, że ojca naszego kniazie i bojarzy zaczęli nas zdradzać i my was, hreczkosiejów, przybliżyliśmy do siebie, żądając od was służby i prawdy". Jednak to chłopi służący w opriczninie okazali się najskuteczniejszym orężem w walce przeciwko wrogom caratu.

Krew na rękach

Wkrótce terror przybrał niespotykanie rozmiary. Zabito całą rodzinę kniazia Aleksandra Gorbatego zginął Michaił Kołyczew z całą rodziną, kniaziowie Andryj Katyriew i Fiodor Trojekurow, oraz Michaił Łykow, otruto członka Dumy Iwana Czeladina-Fiodorowa. Wkrótce zamordowano metropolitę Filipa, który zaczął się oficjalnie przeciwstawiać nowej polityce Iwana. Następnie ofiarami opriczniny stali się książę Włodzimierz Starickij, oraz bojar Szczeniatyj, który został usmażony żywcem na wielkiej patelni.

Po sfingowanych procesach ginęli kolejni członkowie Dumy, a ci którym udało się przeżyć uciekali z kraju. Procesy były prowadzone z ogromną brutalnością. Więźniowie byli torturowani, obarczali kolejne osoby oskarżeniami, aby tylko zyskać chwilę ulgi. Krąg zbrodni powiększał się z każdym dniem.

Majątki martwych, wygnanych i uciekinierów przechodziły na własność cara. Oczywiście te, które nie zdążyły spłonąć w czasie przeszukań, rewizji przeprowadzanych przez oprychów opriczniny.

Rzeź miast

Symbolem okrucieństwa wobec własnych poddanych była rzeź, jaką opricznicy zgotowali na rozkaz cara dwóm ważnym ośrodkom władzy: Nowogrodowi Wielkiemu i Pskowowi. Oba miasta zostały oskarżone o zdradę i sprzyjanie Rzeczpospolitej. Car postanowił wysłać ekspedycję karną wobec "zdradzieckich" miast.

Zimą 1570 roku dokonała się niewyobrażalna masakra ludności Nowogrodu. Mordowano mężczyzn, a kobiety i dzieci wrzucano do rzeki Wołchow ze związanymi rękoma i nogami. Ci, którym udało się utrzymać na powierzchni byli dobijani czekanami przez opriczników. Nie oszczędzono nikogo, kto mieszkał w mieście. Mordowano szlachtę, duchowieństwo, kupców, okolicznych chłopów.

Aby uzyskać pozory legalności od początku stycznia działał sąd doraźny, który po krótkiej rozprawie wydawał wyroki śmierci i przepadek majątku. W mieście odbywała się orgia gwałtów, kradzieży i morderstw.

Tuż po zakończeniu "pacyfikacji" Nowogrodu, któremu odebrano wówczas przydomek Wielki, ruszono na Psków. Mieszkańcy próbowali udowodnić swą lojalność wobec Iwana IV, ten jednak gnany wściekłością wyciął najpierw kler i zgrabił monastyry, a następnie ruszył na miasto.

Na szczęście dla mieszkańców Pskowa udało im się załagodzić gniew cara, wydając w ręce opriczników wszystkich posądzonych o zdradę. Po bardzo krótkim procesie wydano same wyroki śmierci, które natychmiast wykonano.

Do dziś nie wiadomo ile dokładnie osób wymordowano w czasie wyprawy karnej. Według rosyjskich historyków liczba ta nie przekracza 5 tysięcy. Bardziej wiarygodne źródła niemieckie podają liczbę 40 tysięcy. Nie zmienia to faktu, że jeden z ważnych ośrodków gospodarczych państwa został zrównany z ziemią, a drugi poważnie zniszczony.

Opricznina zjada własne dzieci

Wkrótce car "wykrył spisek" wewnątrz opriczniny. Na śmierć za "zdradę" skazano przywódców opriczniny: Aleksieja Basmanowa i Anastazego Wiaziemskiego. Wkrótce głowy stracili również lokalni dowódcy. Na czele organizacji stanęli nowi faworyci Iwana: Maluta Skuratow i Wasilij Griaznoj, którzy rozpoczęli kolejną falę terroru.

Zaczęto likwidować co gorliwszych funkcjonariuszy, tworzyć sfingowane afery i zdrady, aby pozbyć się i rosnących w siłę sojuszników, jak też nielicznych już przeciwników. W dodatku pojawił się kolejny wróg - Tatarzy.

Wiosną 1571 roku Tatarzy najechali Rosję i spalili Moskwę. Winą za klęskę zostali obarczeni opricznicy. Skazano na śmierć trzech wojewodów opricznych, licznych dowódców wojsk opricznych i samych żołnierzy.

Wkrótce rozczarowany car zlikwidował opriczninę, zesłańcom i wygnanym pozwolono wrócić. Jednak dzięki istnieniu opriczniny Iwanowi IV udało się osiągnąć cel - uzyskał władzę niemal absolutną. Tworząc pierwszą w historii kraju policję polityczną stworzył podwaliny dla całego systemu represji działającego w Rosji przez kolejne stulecia. Sam Józef Stalin stwierdził, że "opricznina odegrała postępową rolę w historii Rosji".

Źródła:

Юрганов А. Л.; "Опричнина и страшный суд"; Отеч. история. 1997

Володихин Д. М.; "Иван IV Грозный"; 2010

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy