Reklama

560 Mb/s. Oto nowy rekord prędkości kosmicznego internetu Starlink w Europie

Satelitarny internet SpaceX przyspiesza. Kwietniowe wyniki maksymalnej prędkości są już nieaktualne, ponieważ mamy nowy rekord, który na dodatek padł w Europie. Już nie możemy się go doczekać w Polsce.

Dopiero co pisaliśmy o jednym sukcesie Starlink, bo jak się okazuje internet satelitarny Elona Muska cieszy się coraz większą popularnością, a już mamy wieści o kolejnym. SpaceX rozpoczęło zbieranie zamówień przedpremierowych w lutym tego roku i już może się pochwalić ważnym kamieniem milowym, a mianowicie 500 tysiącami klientów. A co warto podkreślić, nie jest to tania przyjemność i dla przykładu w naszym kraju za wymagany sprzęt musimy jednorazowo zapłacić 2269 złotych (plus koszty dostawy wynoszące ok. 276 złotych), a miesięczny abonament to koszt 449 złotych. Przedstawiciel firmy zapewnia jednak, że ceny będą spadać wraz z popularyzacją usługi, a co więcej jednocześnie możemy spodziewać się zwiększania prędkości. 

Reklama

Wygląda na to, że w przypadku tej ostatniej SpaceX ma zamiar dotrzymać słowa, bo właśnie dowiadujemy się, że kwietniowe prędkości są już nieaktualne. Jeszcze niedawno użytkownicy mogli liczyć na download ze średnią prędkością 100 Mb/s i upload z prędkością 25 Mb/s, a to wszystko przy pingu na poziomie 30 ms. W kwietniu tego roku wartości te mocno się poprawiły, a to za sprawą kolejnych paczek satelitów wysyłanych przez firmę na orbitę, dzięki czemu można już było odnotować prędkości pobierania rzędu 200-350 Mb/s. Tyle że te właśnie straciły ważność, bo dziś pojawiły się informacje o nowym rekordzie, który padł na naszym kontynencie i wynosi imponujące 560 Mb/s.

Takie właśnie rezultaty odnotował jeden z niemieckich użytkowników, bo warto podkreślić, że mieszkańcy tego kraju zaczynają otrzymywać swoje egzemplarze startowe. I choć śmiało można założyć, że rekordowe prędkości wynikają z niedużej na tym terenie liczby użytkowników, to dają pewien obraz potencjału satelitarnego internetu. Najlepszy wynik odnotowany przez mężczyznę wynosił 560 Mb/s dla downloadu i 38 Mb/s przy wysyłaniu, a to przy pingu zaledwie 13 s.

Mówiąc krótko, nie wszyscy możemy liczyć na takie parametry łącza nawet przy dostawcach usług kablowych, a to przecież technologia bezprzewodowa. Co więcej, Elon Musk wielokrotnie zapowiadał już, że nie chodzi mu o rekordowe prędkości czy robienie konkurencji dostawcom internetu w dużych miastach, ale dostarczenie internetu w miejsca, gdzie doprowadzenie go innym sposobem jest niemożliwe. 

Źródło: GeekWeek.pl/wccftech

Geekweek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama