Mieszkający w mieście Hamamatsu (prefektura Shizuoka) licealista pierwszych włamań dokonał w listopadzie ubiegłego roku. Z użyciem domowego komputera i programów pobranych z Internetu zhakował kilka brytyjskich i amerykańskich stron, umieszczając na nich protesty przeciwko rozpoczęciu wojny w Iraku. Z czasem umiejętności nastolatka rosły. Chłopiec zaczął się włamywać na strony w innych krajach - na serwerystrony prowadzone przez firmy, agendy rządowe i instytucje edukacyjne.
Policja złapała "Sunakuzirę" szukając osób zamieszanych w poważne przestępstwa internetowe. To, że nastolatek "wpadł" właśnie teraz, paradoksalnie może być dla niego korzystne. Japonia zaostrzyła bowiem ostatnio przepisy dotyczące niewłaściwego wykorzystywania Internetu, jednak nowe prawo nie weszło jeszcze w życie. Okolicznością łagodzącą jest też fakt, że cyberwłamywacz jest niepełnoletni. Dlatego najprawdopodobniej uniknie kary.
(4D)








