Adwokat opiera się na paragrafie niemieckiego prawa handlowego mówiącym, ze po pięciu latach używania nazwy jest możliwa taka operacja jeśli nazwa nie dotyczy towarów powszechnego użytku, lub koliduje z nazwą innego rozprowadzanego w tym kraju towaru. A to, zdaniem von Gravenreutha zachodzi (w Niemczech od ponad 15 lat jest w sprzedaży m.in. proszek do prania o nazwie Linux, a także... pompy gaśnicze pod tą nazwą). Ponadto zdaniem adwokata - oprogramowanie nie jest towarem powszechnego użytku.
Prawnicy Linusa Torvaldsa przygotowują odpowiedź na ten kuriozalny wniosek








