Otóż - po rozebraniu się pacjentek doktor włączał ukryte kamery i aparaty cyfrowe. Może i to uszłoby mu na sucho, gdyby nie to, że jedna z fotografowanych pacjentek za bardzo się lekarzowi spodobała (resztę dośpiewajcie sobie sami). Policja zabrała wesołemu doktorowi sprzęt fotograficzny i komputery, na których znaleziono ponad 70,000 rozebranych zdjęć i filmów








