W niedzielę kabel łączący Australię z USA został przerwany, co spowodowało potężne kłopoty z sieciową łącznością. Wysłano już ekipę ratunkową, niemniej lokalizacja miejsca awarii i jej naprawa może potrwać nawet do dwóch tygodni. Poprzednia, równie poważna awaria australijskich kabli podmorskich była nie tak znowu dawno







