Prezes Vodafone, Nigel Dews, dowiedział się o ujawnieniu haseł z portalu internetowego po informacji podanej przez jednego z dziennikarzy. Prezes poinformował już o trwającym wewnętrznym śledztwie oraz zapewnił, że wszystkie hasła mają zostać zresetowane. - Kwestie wycieku danych bierzemy bardzo poważnie. Wydaje się, że mieliśmy do czynienia z pojedynczym incydentem - tłumaczy Dews.
Jak podała gazeta "Fairfax", grupy przestępcze często płacą za uzyskanie danych osobowych niektórych klientów - chodzi tu głównie o adresy domowe oraz numery kart kredytowych.









