Reklama

Wikipedia pełna swastyk. To dzieło internetowego wandala, który chciał ją zniszczyć

Wandalizm na kartach najpopularniejszej internetowej encyklopedii to nic nowego, bo takie jest właśnie ryzyko prowadzenia inicjatywy otwartej na każdego, kto chciałby pomóc w rozwoju projektu.

Co prawda na stronie działają administratorzy, którzy pilnują „porządku”, ale jak można przeczytać na stronie Wikipedii, dodawać treści może „ Każdy, kto chce, pod warunkiem, że będzie przestrzegał zasad”. Z takiej właśnie możliwości skorzystać jeden z użytkowników, ale z pewnością nie miał zamiaru przestrzegać zasad i zamiast tworzyć rzetelne treści, postanowił dodać swastykę do pewnych stron… dziesiątek tysięcy stron. Pośród tych, których dotknął ten wandalizm, była strona amerykańskiego prezydenta Joe Bidena, wiceprezydent Kamali Harris, kanadyjskiego premiera Justina Trudeau, Jennifer Lopez, Bena Afflecka, Madonny i wielu innych. Z pewnością nie sposób wymienić wszystkich, bo jak informuje Gizmodo, takich stron było ok. 53 tysięcy! 

Reklama

Co ciekawe, wandalowi udało się zniszczyć zablokowane strony, które co do zasady mają lepszy stopień ochrony przed takimi atakami. Są to strony zabezpieczone przed edycją i przenoszeniem, bo np. były wcześniej często wandalizowane czy trwa na nich wojna edycyjna. Stopień ochrony może być niski (możliwość modyfikacji mają użytkownicy automatycznie zatwierdzeni), średni (możliwość modyfikacji mają redaktorzy, boty i administratorzy) oraz wysoki (możliwość modyfikacji mają tylko administratorzy), więc teoretycznie każdy użytkownik może zmodyfikować stronę z niskim poziomem blokady - wystarczy, że wcześniej napisze kilka merytorycznych treści.

To pewnie ten system wykorzystał wandal i co prawda jego panowanie na stronie było krótkie, bo został permanentnie zbanowany, a administratorzy Wikipedii zajęli się wszystkim zaraz po weekendzie, przywracając strony do wersji pierwotnej w kilka chwil, ale do tego czasu wiele osób mogło zobaczyć treści, jakich oglądać nie chciało.

Wikipedia poinformowała, że był to nieakceptowalny atak, który narusza wiele punktów regulaminu strony, dlatego użytkownik nigdy więcej nie będzie zaangażowany w proces tworzenia Wikipedii. Zaznaczyła też, że strony wróciły już do stanu sprzed ataku, bo chociaż encyklopedia jest ogromna i wiecznie rozwijana, to jej administratorzy zajmują się takimi aktami wandalizmu średnio w 5 minut.

Źródło: GeekWeek.pl/engadget

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy