Code Red powrócił?

Sieć znów "zapadła" na infekcję. Eksperci przypuszczają, że winę za zatkane łącza i zniszczone dane ponosi mutacja wirusa nazwanego Code Red, czyli Czerwony Kod, który dał się we znaki internautom w 2001 roku. Firmy, które nadzorują stan zdrowia sieci alarmują, że wirus rozprzestrzenia się bardzo szybko. Najpierw ucierpiała Korea Południowa, Tajlandia i Japonia, teraz pojawiły się informacje o ataku wirusa w Stanach Zjednoczonych i Europie.

Skutkiem zarażenia komputerowego serwera wirusem typu Code Red jest wysyłanie przez niego w krótkim czasie, dużej ilości danych na dużą liczbę losowo wybranych adresów poczty elektronicznej. Efektem takiego działania może być zablokowanie łącza Internetu.

Uzupełnienie, 27.03., godz 9.50:Większość komentatorów ma rację. Popełniliśmy bląd umieszczając pierwszą informację agencyjną jaka sie na ten temat pojawiła. Dokładniejsze informacje na temat wirusa pojawiły się w sieci dopiero w niedzielę po południu. Informacja została zastąpiona bardziej dokładnymi (zobacz tutaj oraz tutaj).

Reklama
RMF/INTERIA
Dowiedz się więcej na temat: Korea Południowa
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy