Fajerwerki w sylwestra. Kiedy łamiesz prawo i możesz dostać mandat?
Choć dla wielu huk petard i fajerwerki to nieodłączny element witania Nowego Roku, chwila nieuwagi lub złe miejsce mogą słono kosztować. Przepisy jasno określają, kiedy sylwestrowa zabawa zamienia się w wykroczenie. W jakich sytuacjach odpalenie fajerwerków może skończyć się interwencją policji i mandatem?

Spis treści:
- Gdzie można odpalać fajerwerki w sylwestra?
- Fajerwerki poza sylwestrem. Co mówi prawo?
Gdzie można odpalać fajerwerki w sylwestra?
Sylwester oraz Nowy Rok to dni, których wyczekują fani pirotechniki, bo, jak warto na początek zaznaczyć, strzelanie fajerwerkami w sylwestra nie jest zakazane. Mimo to należy uwzględnić lokalne przepisy, gminy lub województwa. Może się bowiem zdarzyć, że akty prawa miejscowego określają, kiedy i gdzie można używać wyrobów pirotechnicznych. W wielu regionach dopuszcza się ich używanie wyłącznie 31 grudnia i 1 stycznia, natomiast w pozostałe dni obowiązuje całkowity zakaz. Warto również poznać miejskie prawa, bo chociażby Kraków przygotowuje się do wprowadzenia zakazu używania fajerwerków.
Nawet jeśli strzelanie fajerwerkami w sylwestra jest dozwolone w miejscu, w którym mieszkamy, nie oznacza to pełnej dowolności. Obowiązują nas bowiem ogólne przepisy dotyczące bezpieczeństwa, ochrony przeciwpożarowej oraz zakazu zakłócania spokoju. Przepisy te obowiązują przez cały rok, również w sylwestrową noc, dlatego, jeśli fajerwerki powodują jakiekolwiek uciążliwości dla otoczenia, interwencja policji lub straży miejskiej jest możliwa oraz uzasadniona.
Odpalanie fajerwerków na prywatnej posesji jest dozwolone, ale znów pod pewnymi warunkami. Nawet jeśli odpalamy je we własnym ogrodzie, musimy mieć pewność, że nie stwarza to zagrożenia pożarowego, nie zakłóca spokoju i nie narusza innych przepisów. Również tutaj lokalne regulacje mogą wprowadzać ograniczenia. Warto więc przed sylwestrem sprawdzić, jakie zasady obowiązują w naszej gminie lub naszym województwie.
Fajerwerki poza sylwestrem. Co mówi prawo?
Nawet jeśli w danym miejscu nie obowiązuje formalny zakaz, używanie fajerwerków poza sylwestrem podlega ogólnym przepisom. A prawo polskie zezwala na używanie fajerwerków w miejscach publicznych tylko 31 grudnia i 1 stycznia. Zgodnie z art. 51 kodeksu wykroczeń, osoba, która hałasem lub innym zachowaniem zakłóca spokój, porządek publiczny lub spoczynek nocny, może zostać ukarana grzywną do 5000 zł. Przepis ten działa przez cały rok, więc odpalanie fajerwerków w sposób uciążliwy dla otoczenia poza sylwestrem i Nowym Rokiem może skończyć się interwencją policji.
Zgodnie z przepisami, jeśli czyn ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go będąc pod wpływem alkoholu, środka odurzającego czy innej podobnie działającej substancji lub środka, podlega karze aresztu lub ograniczenia wolności.
Dodatkowo obowiązują nas przepisy przeciwpożarowe, które zakazują przechowywania i używania materiałów niebezpiecznych pożarowo, w tym fajerwerków, na balkonach, tarasach i loggiach budynków mieszkalnych. Naruszenie tych zasad jest wykroczeniem, tak samo, jak odpalanie fajerwerków z balkonów, tarasów czy pod oknem sąsiada. To stanowi naruszenie przepisów o ochronie przeciwpożarowej budynków i jeśli sąsiad nie przestrzega przepisów, mamy prawo wezwać odpowiednie służby.
Podobnie jest w przypadku własnego podwórka. Używanie fajerwerków jest co do zasady dopuszczalne, o ile nie stwarza zagrożenia i nie zakłóca spokoju. Jeśli hałas przeszkadza sąsiadom, mogą oni wezwać policję.
Jeżeli zamierzamy strzelać fajerwerkami w sylwestra, warto robić to z głową i na trzeźwo. Jeżeli w wyniku odpalania petard dojdzie na przykład do pożaru, który zagrażać będzie życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, to sprawca takiego czynu dopuści się już nie wykroczenia, a przestępstwa. To zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do nawet 8 lat. Dobrze więc zastanowić się kilka razy, zanim odpalimy fajerwerki.










