Reklama

Oto myśliwiec przyszłości. Ta maszyna nie ma klasycznego ogona

Northrop Grumman idzie na całość. Amerykański koncern zbrojeniowy opublikował na serwisie YouTube bardzo ciekawy film. Możemy zobaczyć mieszankę przeszłości i przyszłości lotnictwa. Pojawia się tam myśliwiec 6. generacji i bombowiec przyszłości.

Northrop Grumman pokazał myśliwiec 6. generacji

Materiał filmowy może zachwycić z dwóch względów. Po pierwsze, piękna pracownica firmy zjeżdża windą do hangaru, gdzie przez chwilę pokazuje najróżniejsze samoloty. Niby nic wielkiego, ale wśród nich są maszyny, które wszyscy dobrze znamy, lecz są też takie, o których mało wiadomo, a to będzie przyszłość lotnictwa.

Gdy pracownica Northrop Grumman otwiera drzwi do hangaru, natychmiast zwracamy uwagę na wjeżdżający do niego bombowiec. Najpewniej jest to B-2 Spirit, ale za nim, na niebie pojawia się również B-21 Raider, czyli jego następca, który ma wejść do służby w przyszłym roku. Będzie to najbardziej zaawansowana tego typu maszyna w historii. Będzie zdolna do ataku bronią jądrowa i w przyszłości na jej pokładzie najdzie się broń laserowa.

Reklama

Tymczasem najlepszy smaczek stoi tuż pod naszym nosem. Po lewej stronie odsłania się bowiem nowa maszyna zbudowana na bazie YF-23. To następca myśliwca przewagi powietrznej, czyli F-22 Raptor. To zupełnie nowe podejście do projektowania samolotów. Myśliwiec nie będzie posiadał klasycznego ogona i ma dysponować technologiami materiałowymi opartymi na stopach i kompozytach zmiennokształtnych.

Oprócz myśliwca 6. generacji, Northrop Grumman pokazał jeszcze kilka innych ciekawych maszyn. Za następcą Raptora możemy zobaczyć część pierwszego lojalnego skrzydłowego, a dalszy wygląda niczym X-47B. Po prawej stoją już używane pojazdy, ale mogą być zmodyfikowane.

W innych hangarach możemy zobaczyć wirtualne przedstawienie technologii kosmicznych i morskich. Na filmie pojawiły się tajne satelity szpiegowskie i pojazdy serwisujące instalacje orbitalne oraz nowej generacji morskie drony. Pracownica firmy dodaje na końcu, że to nie wszystko, co firma ma w swoim zanadrzu. No cóż, będzie się działo na niebie jeszcze w latach 20.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne