Naukowcy donoszą o nowych informacjach dotyczących wirusa COVID-19 znalezionego w mózgu

Resztki wirusa mogą utrzymywać się w ciele, w tym w mózgu, nawet kilka miesięcy po wyleczeniu choroby. Badacze spekulują, że właśnie wirusowe RNA może wpływać na tzw. długi covid.

Naukowcy w opublikowanym artykule naukowym w Nature napisali, że analiza próbek tkanek pochodzących z autopsji 44 osób zmarłych na COVID-19 wykazała, że wirus rozprzestrzenił się po całym ciele zakażonych (w tym do mózgu) i utrzymywał się przez prawie 8 miesięcy.

Badacze z National Institutes of Health analizowali próbki z autopsji, które były przeprowadzane od kwietnia 2020 roku do marca 2021 roku. Zmarli pacjenci nie byli wcześniej zaszczepieni. Wyniki badań potwierdziły, że SARS-CoV-2 infekował przede wszystkim płuca i drogi oddechowe. Jednakże naukowcy znaleźli fragmenty wirusa (wirusowe RNA) w aż 79 z 85 lokalizacji ciała.

Reklama

Wirus został odkryty m.in. w tkankach żołądkowo-jelitowych, sercowo-naczyniowych, limfatycznych, hormonalnych, mięśniowych, rozrodczych, czy mózgowych. Z drugiej strony żaden z tych obszarów "nie utrzymywał znaczącego stanu zapalnego w porównaniu z tym, co znaleziono w drogach oddechowych". Wirusowe RNA było wykrywane w podwzgórzu i móżdżku, a także w rdzeniach kręgowych i zwojach podstawy mózgu. Ponadto odnaleziono niewielkie uszkodzenia tkanki mózgowej.

W wynikach badań można przeczytać: "Pokazujemy, że SARS-CoV-2 rozprzestrzenia się w ludzkim ciele i mózgu na wczesnym etapie infekcji na wysokich poziomach i dostarcza dowodów na replikację wirusa w wielu miejscach poza płucnych w ciągu pierwszych dwóch tygodni po wystąpieniu objawów".

Naukowcy potwierdzili, że wirus potrafi rozprzestrzeniać się po całym ciele, z kolei wirusowe RNA może być wykrywalne w organizmie po wielu miesiącach od wyleczenia, nawet w przypadkach z łagodnymi objawami lub bez objawów.

Badanie to jest o tyle istotnie, gdyż pokazuje, że może mieć to związek z tzw. długim covidem. Naukowcy spekulują, że odnalezione wirusowe RNA może być odpowiedzialne za uporczywe objawy choroby trwające jeszcze po wyleczeniu się z covida.

W swoim artykule naukowcy napisali także: "w jednym przypadku wykryliśmy trwałe RNA SARS-CoV-2 w wielu miejscach anatomicznych, w tym w całym mózgu, dopiero 230 dni po wystąpieniu objawów [...] Nasze dane wskazują, że u niektórych pacjentów SARS-CoV-2 może powodować infekcję ogólnoustrojową i utrzymywać się w organizmie przez wiele miesięcy". W kolejnych badaniach analizy zostaną rozszerzone zarówno o osoby zaszczepione, jak i o większą liczbę pacjentów niezaczepionych. Jak powiedział dr Stephen Hewit: - Mamy nadzieję powtórzyć dane dotyczące trwałości wirusa i zbadać związek z długim covidem.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Covid 19 | mózg | zdrowie | Medycyna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy