Reklama

Naukowcy nie mają dobrych wieści, poziom przeciwciał SARS-CoV-2 szybko spada

Przeciwciała pozostające po przebytym Covid-19 są kwestią, która zajmuje naukowców i lekarzy od początku pandemii, bo to w dużej mierze od nich zależeć będzie, czy powstające szczepionki okażą się skuteczne.

Do tej pory słyszeliśmy już kilka różnych stanowisk, ale najnowsze badania niestety nie nastrajają zbyt optymistyczne. Brytyjscy naukowcy sugerują, że poziom przeciwciał wytwarzanych przez system immunologiczny w odpowiedzi na SARS-CoV-2 znacząco spadają już kilka miesięcy po infekcji i nie ma powodów, by im nie wierzyć, bo przez 3 miesiące przetestowali setki tysięcy pacjentów, a konkretniej 365 104 dorosłych. Wszystko odbyło się w trzech rundach, między czerwcem i wrześniem, żeby prześledzić zmiany w poziomie przeciwciał. W czasie testów u ponad 17 tysięcy osób wykryto przeciwciała SARS-CoV-2, z czego 30% pacjentów była bezobjawowa. 

Reklama

Jeżeli zaś chodzi o poziom przeciwciał, to między pierwszą a ostatnią rundą zanotowano spadki z 6% do 4,4%, a najbardziej dotknęły one osoby bezobjawowe lub te skąpoobjawowe, co może sugerować, że im cięższy przebieg Covid-19, tym dłużej możemy liczyć na przeciwciała. - Te bardzo duże badania pokazały, że liczba osób z wykrywalnymi przeciwciałami spada z czasem. Nie wiemy jeszcze, czy to oznacza ryzyko ponownej infekcji Covid-19, dlatego kluczowe jest, by wszyscy przestrzegali zaleceń, by zredukować to ryzyko u siebie i innych - tłumaczy Helen Ward, jedna z autorek badań.

Co jednak warto podkreślić, taka sytuacja może być problematyczna również podczas śledzenia tego, ile osób w sumie zostało zainfekowanych, np. pod kątem odporności stadnej, bo jeśli przeciwciała znikną, to takie przypadki stale będą zaniżały statystyki. Nie można też zapominać, że nawet pozytywny wynik testu na obecność przeciwciał nie oznacza, że jesteśmy chronieni: - Pozytywny test nie znaczy, że jesteśmy odporni na Covid-19. Wciąż nie wiemy, jaki poziom przeciwciał zapewnia odporność i jak długo trwa odporność - dodaje Paul Elliott, dyrektor programu badawczego przeciwciał Imperial College London. Z drugiej zaś strony, spadający poziom przeciwciał niekoniecznie jest też jednoznaczny z utratą odporność, jako że dzieje się tak w większości infekcji i należy pytać raczej o to, czy ponownie się podniesie na skutek ponownego kontaktu z SARS-CoV-2 (wciąż bardzo rzadkie przypadki reinfekcji mogą sugerować, że tak właśnie jest). Mówiąc krótko, po ośmiu miesiącach pandemii wiemy już o wirusie i wywoływanej przez niego chorobie zdecydowanie więcej, ale na kluczowe pytania wciąż brakuje odpowiedzi. Naukowcy apelują też, by nie traktować ich badań jako dowodu na nieskuteczność albo krótkotrwałe zalety szczepień, szczególnie że te zawierają również stymulatory immunologiczne, pozwalające indukować długotrwałą odpowiedź organizmu w sposób odmienny od naturalnej infekcji. 

Źródło: GeekWeek.pl/

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy