
Dziś pomimo coraz łatwiejszej komunikacji za sprawą m.in. internetu, coraz więcej ludzi odczuwa brak bliskiego kontaktu z drugim człowiekiem. Czasem prowadzi to nawet do sytuacji, gdzie dana osoba nie może, ma utrudnienia, bądź sama nie chce zbierać i pielęgnować takich kontaktów. De facto więc wiele osób jest coraz bardziej samotna, a często nawet wyizolowana.
Samotność wpływa na zgony
Od lat istnieją badania wskazujące na to, że samotność i izolacja społeczna mają negatywny wpływ na nasze zdrowie. Dla chińskich badaczy, m.in. z Uniwersytetu w Harbinie, były one jednak zbyt rozproszone i często podawały sprzeczne ze sobą wnioski. Postanowili to zmienić, tworząc ogromną metaanalizę aż 90 różnych badań, chcąc znaleźć połączenie między samotnością, izolacją społeczną i przedwczesną śmiercią.

Wyniki badań, opublikowane na łamach czasopisma Nature, wskazały, że osoby, które odczuwały samotność czy izolację społeczną, częściej umierały z różnych przyczyn. Osoby, które odczuwały izolację miały 32-procentowe większe szanse przedwczesnej śmierci, a odczuwające samotność - 14-procentowe.
Sama samotność czy izolacja były tu bardziej czynnikami, negatywnie wpływającymi np. na rozwój chorób, które to prowadziły do śmierci. Działał przy tym mechanizm, gdzie dana osoba nie mając wsparcia społecznego w swojej chorobie, mocniej odczuwała jej postępowanie.
Potrzeba działania
Według środowiska badawczego ta analiza powinna być bodźcem do działania służb medycznych w celu zapobiegania samotności i izolacji społecznej. Samą podstawą powinno być jednak w ogóle zaadresowanie skali problemu ze względu na jego częste ignorowanie.
Amerykanie spędzają coraz więcej czasu w izolacji, a mimo to nie postrzegamy tego jako zagrożenia - zwłaszcza jeśli jest to nasz wybór. Ludzie zakładają, że izolacja jest w porządku, a nawet może być dla nas dobra, jeśli nie czujemy się samotni. Jednak te dane potwierdzają i rozszerzają wcześniejsze dane, które dokumentują ryzyko związane z izolacją społeczną niezależnie od samotności -
Autorzy badania twierdzą, że służba zdrowia sama powinna umieć identyfikować przypadki chronicznej samotności i izolacji społecznej. Wtedy pracownicy mieliby zapewnić odpowiednią pomoc.










