Operacja serca jak "lądowanie na Księżycu". Mały Januszek czuje się dobrze

Serce małego Januszka wymagało całkowitej przebudowy. Po raz pierwszy w Europie lekarze przeprawdzili tak trudną operacją u 1,5-rocznego dziecka. Jeden z chirurgów porównał skalę jej trudności do "lądowania na Księżycu".

Operacje na otwartym sercu należą do tych najtrudniejszych, gdyż są związane z ogromnym ryzykiem wystąpienia nagłych komplikacji. Sprawa staje się wyjątkowa, kiedy pacjentem jest małe dziecko. 

Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie (USDK) przeprowadził bardzo skomplikowaną operację serca 1,5 rocznego Januszka. Na swojej stronie internetowej lekarze z Kliniki Kardiochirurgii podali informację, że serce chłopczyka wymagało "całkowitej przebudowy". Była to pierwsza taka operacja w Europie.

Główny lekarz przeprowadzający operację profesor Tomasz Mroczek porównał nawet stopień komplikacji całego zabiegu do "lądowania na Księżycu". 

Reklama

Operacja zakończyła się sukcesem, ale przygotowania do jej przeprowadzenia trwały miesiącami. Na sukces operacji pracował zespół anestezjologów, kardiologów, pielęgniarek, perfuzjonistów i wielu innych grup medycznych. Do tej pory podobne zabiegi były przeprowadzane tylko w Stanach Zjednoczonych, a operacja w Krakowie małego Januszka jest pierwszą tego typu w Europie. To bez dwóch zdań ogromny sukces polskiej chirurgii.

Jak robi się operację serca u dzieci?

Dziecko na sali operacyjnej zostaje w pełni znieczulone, a także  zaintubowane - wprowadza się rurkę do dróg oddechowych dziecka, która pozwoli za pomocą maszyny (respirator) oddychać za pacjenta. 

W trakcie zabiegu przepływ krwi przez serce jest zmniejszony lub nawet całkowicie zatrzymany. Sztuczne płuco-serce pozwala podtrzymać u dziecka krążenie krwi na czas operacji.

Niektóre zabiegi wymagają głębokiej hipotermii, czyli obniżenia temperatury ciała dziecka poniżej 20° i całkowitego zatrzymania krążenia na okres korekcji wady serca. Organizm dziecka jest w stanie znieść około 60 minut całkowitego zatrzymania krążenia krwi w hipotermii. Po zakończeniu zabiegu operacyjnego mały pacjent zostaje przyniesiony na oddział intensywnej terapii.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: dziecko | Kraków

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy