Reklama

Zawsze piękni i młodzi? Ten środek jest dużo lepszy niż botoks

Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) zatwierdziła właśnie nową terapię przeciwzmarszczkową o nazwie Daxxify, która może mocno namieszać na rynku kosmetycznym - środek ma działać lepiej i dłużej od swojego popularnego rywala, czyli Botoxu.

Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) zatwierdziła właśnie nową terapię przeciwzmarszczkową o nazwie Daxxify, która może mocno namieszać na rynku kosmetycznym - środek ma działać lepiej i dłużej od swojego popularnego rywala, czyli Botoxu.
Botox w końcu doczekał się rywala. Daxxify może mocno namieszać na kosmetycznym rynku /123RF/PICSEL

Zastrzyki z toksyny botulinowej to od dziesięcioleci jeden z najpowszechniejszych i najchętniej wybieranych zabiegów kosmetycznych, bo pomimo nazwy sugerującej coś szkodliwego, umiejętnie podana pozwala dłużej cieszyć się młodym wyglądem (stosuje się ją też w stanach chorobowych charakteryzujących się nadmiernym nieprawidłowym napięciem mięśniowym, jak zez, tiki nerwowe czy kurcz powiek, leczeniu migreny, bruksizmie czy nadmiernej potliwości). Substancja powoduje paraliż mięśni twarzy w miejscu, gdzie została wstrzyknięta, co skutkuje wygładzeniem powierzchni skóry i redukcją zmarszczek. 

Reklama

Botox doczekał się skuteczniejszej konkurencji

I choć sam zabieg kosmetyczny popularnie nazywamy botoksem, to toksyna botulinowa do zastosowań kosmetycznych dostępna jest na rynku pod kilkoma nazwami, dostarczanymi przez różne firmy - Botox jest po prostu pierwszą i najpopularniejszą. Wszystkie ze względu na długą "tradycję" uchodzą jednak za sprawdzone i bardzo bezpieczne, ale nie da się ukryć, że brak zmian przez tyle lat często wskazywany jest również jako ich wada, szczególnie z punktu widzenia klientów.

Dlaczego? Należy pamiętać, że skutki działania toksyny botulinowej są odwracalne i zaczynają zanikać już po 3 miesiącach, co oznacza, że regularne korzystanie z tej substancji może być kosztowne. I tu do akcji wkracza nowa substancja zatwierdzona właśnie przez FDA, a mianowicie Daxxify, które działa na takiej samej zasadzie, ale pozwala cieszyć się efektami co najmniej dwa razy dłużej.

Prace nad Daxxify trwały lata i co ciekawe zaczęły się jako poszukiwanie alternatywy dla botoksu, której nie trzeba będzie wstrzykiwać.

W czasie ich trwania zespół Revance Therapeutics eksplorował różne sposoby stabilizacji cząsteczek toksyny, co doprowadziło do powstania innowacyjnej technologii peptydowej, która niespodziewanie wydłużyła czas działania toksyny, choć ostatecznie podaje się ją jednak w formie zastrzyku.

Skuteczność jest jednak niezaprzeczalna, bo jak pokazała 3 faza testów na ludziach, w której wzięło udział blisko 3000 osób, Daxxify pozwala cieszyć się wygładzeniem zmarszczek dłużej niż w przypadku klasycznych preparatów toksyny botulinowej, a mówiąc precyzyjniej nawet przez 6, a w przypadku części pacjentów nawet 9 miesięcy.

Firma nie zamierza jednak spieszyć się z wprowadzaniem preparatu na rynek, dlatego w tym roku dostępny będzie tylko w wybranych placówkach, a szeroka dostępność przewidziana jest na przyszły rok. Co więcej, podobnie jak w przypadku botoksu, firma chce też sprawdzić skuteczność swojej neurotoksyny w zastosowaniach medycznych, w tym terapii migreny czy zespołu nadreaktywnego pęcherza.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy