Reklama

Lubisz upały? Naukowcy ostrzegają: będziecie umierać

Wyniki naukowych badań są bezlitosne: ludzkie organizmy nie są przystosowane do tak wysokich temperatur. Zgonów przez falę upałów jest już dużo, ale będzie znacznie więcej. Ekstremalne temperatury zapowiadają dramat, jakiego ludzkość nie znała.

Ostatnie lata przynoszą kolejne, rekordowe fale upałów. Nie inaczej jest w tym roku. Na skutek szaleńczo wysokich temperatur tylko w Portugalii i Hiszpanii umarło ponad 2000 osób. Wyjątkowo ciepłe fale powietrza pojawiły się w całej Europie już od czerwca. Nawet tam, gdzie lato przeważnie jest umiarkowane i łagodne, to w tym roku jest inaczej. 19 lipca w Wielkiej Brytanii odnotowano rekord wszechczasów - temperatura w angielskiej wiosce Coningsby osiągnęła 40,3°C. Podobnie było w pozostałych krajach zachodniej Europy.

Reklama

Temperatury stały się wręcz "brutalne" (jak określił to brytyjski premier) i nawet narody krajów nawykłe do ciepłej aury wobec takich upałów nie dają rady. Naukowcy próbowali zbadać, jaka jest odporność ludzkich organizmów na tak ekstremalne fale upałów. Wyniki badań mocno niepokoją.

W naukowym periodyku Journal of Applied Physiology przedstawiono zatrważające dane zebrane w kilkunastu krajach. Pokazują one, jak z tak wysokimi temperaturami radzą sobie ludzkie organizmy z miejsc, które pogodowo uchodziły za umiarkowanie ciepłe (jak Hiszpania czy Portugalia). Ku zaskoczeniu naukowców temperatury przekraczające regularnie 35°C wpływały natychmiast na zdrowie nawet młodych ludzi. Pojawiały się skurcze mięśni, kłopoty z koncentracją i zwiększenie agresji. Regularne przebywanie na słońcu powoduje początkowo stan wyczerpania, a następnie udar cieplny. To bardzo często prowadzi do śmierci.

Wyniki badań zaskakują, gdyż są sprzeczne z naszą intuicją. Wydawać się może, że ludzie powinni przystosowywać się do wysokich temperatur. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie - z każdym rekordowo upalnym rokiem nasza odporność na upały spada. Jeśli proces ocieplania klimatu nie zatrzyma się, ludzkość będzie musiała się zmierzyć z kolejnym wyzwaniem. Nie chodzi tylko o przewidywane braki wody, ale także pojawienie się ogromnej liczby nadmiarowych zgonów. Mówiąc krótko: natura nie przygotowała nas na pogodową Apokalipsę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy