Super El Niño może pojawić się w tym roku. Świat szykuje się na rekordy
Modele klimatyczne wskazują, że w tym roku na Pacyfiku może rozwinąć się jedno z najsilniejszych zjawisk El Niño w historii pomiarów. Jeśli prognozy się potwierdzą, świat może stanąć w obliczu nowych rekordów temperatur i bardziej gwałtownych zjawisk pogodowych. Skutki odczują nie tylko Ameryki czy Azja, ale także Europa.

Modele klimatyczne sugerują, że bieżący rok może przynieść jedno z najsilniejszych zjawisk El Niño w historii pomiarów. Meteorolodzy ostrzegają, że jeśli scenariusz się potwierdzi, świat może stanąć w obliczu wyjątkowo wysokich temperatur i bardziej gwałtownych zjawisk pogodowych. Choć zjawisko rozwija się tysiące kilometrów od Europy (na równikowych wodach Oceanu Spokojnego) jego skutki zwykle odczuwa cała planeta.
Amerykańskie Climate Prediction Center ogłosiło niedawno obserwację potencjalnego rozwoju El Niño. Według prognoz istnieje ponad 60-procentowe prawdopodobieństwo, że ciepła faza tego zjawiska pojawi się między czerwcem a sierpniem. Z kolei symulacje Europejskiego Centrum Prognoz Średnioterminowych wskazują, że do końca lata niemal pewne jest wystąpienie przynajmniej umiarkowanego El Niño. Szansa na silny epizod oceniana jest na około 80 procent, a na wyjątkowo rzadkie "super El Niño" na ponad 20 procent.
Jak działa cykl ENSO?
El Niño jest częścią większego układu klimatycznego znanego jako oscylacja południowa El Niño, czyli ENSO. W normalnych warunkach pasaty przesuwają ciepłe wody powierzchniowe z rejonu Ameryki Południowej w stronę Azji. W ich miejsce wynoszone są z głębin chłodniejsze wody. Gdy mechanizm ten zostaje zaburzony i ciepła woda zaczyna przemieszczać się z powrotem na wschód, powierzchnia oceanu nagrzewa się. Rozpoczyna się faza El Niño.
Za to "super" uznaje się epizody, gdy temperatura powierzchni oceanu w środkowej części Pacyfiku rośnie o co najmniej 2 stopnie Celsjusza powyżej średniej. Tak silne zdarzenia mają miejsce rzadko, przeciętnie raz na 10-15 lat. Ich wpływ na globalną pogodę jest znacznie silniejszy niż w przypadku zwykłego El Niño.

Dlaczego Europa też powinna się tym interesować?
Najważniejszym skutkiem silnego El Niño jest wzrost średniej temperatury na świecie. Ocieplone wody Pacyfiku podgrzewają atmosferę nad równikiem, a to przekłada się na globalne rekordy temperatur. W połączeniu z ociepleniem klimatu wywołanym działalnością człowieka może to prowadzić do wyjątkowo gorących lat w skali całej planety.
Dla Europy oznacza to przede wszystkim zwiększone prawdopodobieństwo ekstremów pogodowych. Zmiany w cyrkulacji atmosferycznej mogą wpływać na przebieg prądów strumieniowych i rozkład układów barycznych nad Atlantykiem. W praktyce może to oznaczać bardziej niestabilną pogodę, okresy intensywnych opadów przeplatane falami upałów oraz kolejne rekordy temperatur.
Meteorolodzy podkreślają jednak, że ostateczna siła zjawiska stanie się jasna dopiero w najbliższych miesiącach. Prognozy wiosenne dla cyklu ENSO są szczególnie niepewne.








