BMP-3 wpadł do rzeki? Wystarczy mocny traktor i już służy w barwach Ukrainy

Piłeś? Nie jedź bojowym wozem piechoty. Rosjanie popełnili błąd i na podwójnym gazie utknęli w rzece. Ukraińcy wydostali topielca za pomocą traktora.

Szkoda im było, to go wyłowili. Ukraińscy Kozacy z Wojsk Obrony Terytorialnej Obwodu Zaporoskiego zauważyli, że w rzece pod wodą znajduje się jakiś potężny pojazd. Z wody wystawała jedynie lufa i fragment górnej klapy, a na brzegu leżał żołnierski hełm i niedopita butelka wódki.

Ukraińcy postanowili wyjaśnić zagadkę podwodnego znaleziska i okazało się, że to rosyjski BMP-3, gąsienicowy wóz piechoty. Na szczęście jeden z gospodarzy miał traktor o dużej mocy, który radzi sobie nawet z ciężkim, rosyjskim sprzętem. 

Reklama

Ukraiński Kozak musiał zanurkować i przywiązać linę do pojazdu, a potem wszystko poszło jak po maśle. "Pijacy go zatopili, a nam żal było takiej techniki. Teraz z całym sprzętem zostanie użyty przeciwko pijakom" - mówi szczęśliwy znalazca BMP-3. Pojazd będzie służył w 110 brygadzie Wojsk Obrony Terytorialnej.

BMP-3 to opancerzony, gąsienicowy wóz bojowy przeznaczony do wspierania czołgów. Napęd stanowi silnik diesla o mocy 370 kW. Pojazd przystosowany jest do pływania w wodzie, co umożliwiają mu dwa pędniki wodne. W skład uzbrojenia BMP-3 wchodzi między innymi działo 100 mm i karabin maszynowy.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: czołgi | sprzęt wojskowy | wojna Ukraina-Rosja | Ukraina
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy