Iran ma kłopot? Amerykanie sprowadzili samoloty zagłuszające na Bliski Wschód
W rejon Bliskiego Wschodu pojawiła się flota amerykańskich samolotów walki elektronicznej EA-18G Growler. Zwiększa to możliwości działań i uderzenia w ramach trwającego zbierania sił USA w regionie. To bardzo wymowny sygnał dla Iranu.

Specjalne samoloty USA skierowane na Bliski Wschód
Sześć samolotów EA-18G Growler należących do Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych wystartowało 31 stycznia z bazy Rota na południu Hiszpanii w kierunku wschodnim. Wspierane były przez cztery tankowce KC-46A Pegasus, które pomogły im w ostatnich dniach przylecieć ze Stanów Zjednoczonych. Wcześniej dokładnie te maszyny zostały użyte w operacji przechwycenia wenezuelskiego dyktatora Nicolasa Maduro.
Według dostępnych informacji sześć EA-18G Growler skierowało się w obszar Jordanii. Część samolotów pod skrzydłami miała zasobniki zagłuszaczy AN/ALQ-249 - najnowszą bronią elektromagnetyczną USA. Operacja ta wskazuje na celowe wzmocnienie zdolności wojennych w kierunku wschodniej części Morza Śródziemnego.
Zagłuszacze obrony powietrznej
EA-18G Growler to wyspecjalizowana broń, która pozwala na ataki elektroniczne, zakłócanie i niszczenie obrony powietrznej wroga. Amerykańska marynarka wojenna używa obecnie EA-18G w wersji Block II z nowymi systemami walki elektronicznej. Samoloty są wyposażone w radar AESA APG-79 z pasywnym trybem wykrywania i aktywnym tłumieniem radarowym. Pozwala zarówno na skomplikowaną walkę elektroniczną, jak i operacji powietrze-powietrze i powietrze-ziemia, wykrywając zagrożenie.
Wysyłanie sześciu samolotów EA-18 Growler w ramach jednej skoordynowanej akcji to coś więcej niż zwykła rotacja, zwłaszcza biorąc pod uwagę szerszy kontekst ostatnich ruchów lotniczych USA i NATO nad Morzem Śródziemnym i regionem Zatoki Perskiej.
Iran celem
Ruch ten jest związany z napięciami na linii USA-Iran. Prezydent Donald Trump publicznie wypowiadał się w sprawie możliwej interwencji w Iranie, ze względu na trwające tam masowe protesty, brutalnie tłumione przez władze. Wypowiedzi nie wykluczały możliwej interwencji militarnej. Donald Trump możliwymi uderzeniami na Iran mógłby liczyć na zwiększenie siły protestów, chcąc doprowadzić do obalenia islamskich rządów w Teheranie, które są wrogie wobec USA oraz jego sojusznika w regionie - Izraela. W odpowiedzi na potencjalną agresję, Iran grozi zamknięciem Cieśniny Ormuz, czyli wąskiego przesmyku, przez który przepływa 20-30 proc. światowej ropy i gazu ziemnego.
Obecnie w rejon Bliskiego Wschodu Stany Zjednoczone przerzuciły ogromne ilości wojsk m.in. grupę uderzeniową lotniskowca USS Abraham Lincoln, myśliwce F-35 i F-15, oraz jednostki sił lądowych z czołgami M1 Abrams i M2 Bradley. Ponadto do Europy przyleciało wiele amerykańskich sił mogących wspierać operacje przeciwko Iranowi m.in. samolot wykrywania promieniowania radioaktywnego WC-135R, o czym na łamach Interii GeekWeek pisał Filip Mielczarek.








