Iran zniszczył kluczowe systemy obrony USA. Były nadzieją dla Europy
Iranowi udało się doszczętnie zniszczyć aż trzy niezwykle ważne radary najpotężniejszego amerykańskiego systemu obrony o nazwie THAAD. To bardzo zła wiadomość dla Europy, która stawiała na ten sprzęt z myślą o obronie przed ewentualnym atakiem rakietowym Rosji. Trzeba tutaj mocno podkreślić, że THAAD jest bardziej zaawansowany od słynnego systemu Patriot, który ma chronić Polskę.

THAAD ma chronić Europę przed Rosją
Z Bliskiego Wschodu dochodzą do nas bardzo niepokojące wieści. Otóż jak informuje Bloomberg, od początku ataków na Iran pod koniec lutego i na początku marca 2026 roku, Iranowi udało się zniszczyć co najmniej trzy radary AN/TPY-2, które stanowią kluczowy element obecnie najpotężniejszego systemu obrony przeciwrakietowej o nazwie THAAD, jakie rozmieszczono w regionie Bliskiego Wschodu. Chociaż wiadomo, że nawet najlepsze systemy obrony nie mają 100-procentowej skuteczności, to jednak fakt zniszczenia trzech radarów w ciągu zaledwie tygodnia wojny, nie napawa optymizmem z punktu widzenia budowy europejskich systemów obrony, opartych również na tej amerykańskiej broni obronnej.
Najlepiej udokumentowany przypadek zniszczenia THAAD obecnie dotyczy jordańskiej bazy lotniczej Muwaffaq Salti. Radar AN/TPY-2 tego systemu został trafiony w dniach 1-2 marca. Zdjęcia satelitarne Airbus Defence and Space, analizowane między innymi przez CNN i Bloomberg, pokazują czarną, otoczoną gruzem i lejami jednostkę radarową wraz z rozproszonymi szczątkami na kontenerach transportowych. Amerykański urzędnik potwierdził dla Bloomberg, że system został wyłączony z użytku. Mówimy tutaj o sprzęcie wartym nawet 500 milionów dolarów, zatem trzy radary warte są 1,5 miliarda dolarów (5,5 miliarda złotych).
System THAAD nie tak idealny, jak się spodziewano
Kolejne dwa radary AN/TPY-2 ucierpiały w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Do ataków miało dojść w bazach takich jak Al Dhafra lui Al-Ruwais. Analizy satelitarne wskazują na trafienia w budynki i wyposażenie radarowe. Według CNN, wszystkie trafione elementy "wydają się zniszczone lub poważnie uszkodzone". UAE dysponują własnymi bateriami THAAD, a radary te pełnią podobną rolę w sieci wczesnego ostrzegania.
Nieoficjalnie mówi się o jeszcze dwóch zniszczonych systemach THAAD, ale nie ma oficjalnych potwierdzeń przez Pentagon. Według analiz ekspertów OSINT chodzi o bazę w Arabii Saudyjskiej (Prince Sultan Air Base) i jedną w Bahrajnie. Przed eskalacją konfliktu w regionie operowała ograniczona liczba radarów AN/TPY-2. USA i sojusznicy dysponowali około 3-4 bateriami THAAD z takimi radarami, więc po atakach region stracił najważniejszy aspekt ochrony. Jak wskazują eksperci, dlatego największe miasta Izraela zostały zaatakowane irańskimi pociskami.
Rosja i Chiny pomogły w zniszczeniu THAAD
Iran świadomie skupił ataki właśnie na tych "oczach i uszach" systemu, omijając często same wyrzutnie, ponieważ każdy AN/TPY-2 jest unikalny, niezwykle drogi i trudny do szybkiej zastąpienia. Przy okazji tematu THAAD nie można nie wspomnieć, że Izrael przed obecną wojną zrezygnował z używania amerykańskich systemów Patriot, ponieważ wykazały one bardzo niską skuteczność w zwalczaniu zagrożeń powietrznych ze strony Iranu. Teraz okazuje się, że również bardziej zaawansowany THAAD też zawodzi w starciu z najnowszymi irańskimi pociskami balistycznymi.
Jak wskazują eksperci militarni, wszystkie systemy THAAD zostały zniszczone w obecnym konflikcie przy pomocy niezwykle cennych danych pozyskanych bezpośrednio od Chin i Rosji, a pochodzących z sieci satelitów szpiegowskich. Tymczasem Pentagon już przyspiesza procedury sprowadzania rezerwowych egzemplarzy, lecz eksperci z FDD czy CSIS podkreślają, że nawet pojedyncza strata tworzy poważną lukę w pokryciu balistycznym Zatoki Perskiej.
THAAD to potężny system, ale nie ma 100-procentowej skuteczności
THAAD (Terminal High Altitude Area Defense) jest amerykańskim systemem obrony przeciwrakietowej zaprojektowanym do niszczenia rakiet balistycznych krótkiego i średniego zasięgu. System wykorzystuje zaawansowaną technologię radarową do wykrywania, śledzenia i niszczenia nadlatujących rakiet na wysokości powyżej 150 km, co pozwala na niszczenie celów daleko nad powierzchnią Ziemi. W połączeniu z dużą mobilnością, pozwalającą na szybkie przemieszczanie w odpowiedzi na zmieniające się zagrożenia, sprawia to, że jest kluczowym narzędziem ochrony kluczowych zasobów.
Podobnie jak wszystkie systemy antybalistyczne fazy terminalnej, THAAD służy do obrony lokalnego obszaru - aglomeracji miejskich, jednostek wojskowych, zakładów przemysłowych i innych ważnych miejsc, ale dzięki ponad dwustukilometrowemu zasięgowi, może też bronić niewielkich państw. W przeciwieństwie do innych systemów obrony powietrznej, do niszczenia nadlatujących pocisków wykorzystuje jednak energię kinetyczną, a nie głowice wybuchowe.
Amerykańska bateria systemu THAAD składa się z 9 wyrzutni (na każdej 10 pocisków) zamontowanych na ciężarówce M1075 Oshkosh. Kontenery z centrum dowodzenia, kontroli i łączności znajdują się na HMMWV. Bateria dysponuje też radarem AN/TPY-2 z anteną o powierzchni 9,2 m² i zasięgu 1000 km. Centrum dowodzenia znajduje się 20 km od wyrzutni i komunikuje się z nimi poprzez łączność radiową.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 90 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!









