"Mogą zagrozić Europie". Donald Trump ostrzega przed pociskami Iranu
Podczas orędzia o stanie państwa Donald Trump wspomniał, że Iran już posiada rakiety mogące dotrzeć do Europy i pracują nad bronią zdolną do zaatakowania kontynentalnych Stanów Zjednoczonych.

Trump mówi wprost. Iran może stać się poważnym zagrożeniem
- Opracowali już rakiety, które mogą zagrozić Europie i naszym bazom za granicą, i pracują nad budową rakiet, które wkrótce dotrą do Stanów Zjednoczonych Ameryki - stwierdził Trump podczas swojego wtorkowego przemówienia. Jego wypowiedź odnosiła się do obecnych napięć na linii Waszyngton-Teheran w sprawie irańskiego programu nuklearnego. Prezydent USA zapowiedział, że nie dopuści, aby Teheran pozyskał broń nuklearną.
Wypowiedź amerykańskiego prezydenta zwróciła po raz kolejny uwagę na sprawę irańskiego programu balistycznego. Teheran od lat rozwija pociski mogące dolecieć na odległość tysięcy kilometrów. Niektóre z nich uznawane są za możliwe zagrożenie dla sytuacji międzynarodowej.
Broń sięgająca Europy
Iran posiada kilka rodzajów pocisków balistycznych średniego zasięgu (zdolnych dolecieć na odległość od 1000 do 3500 kilometrów). Najpopularniejszym jest Shahab-3, pocisk z napędem rakietowym na paliwo ciekłe z około 700-kilogramowym ładunkiem bojowym. Ma zasięg 1300 kilometrów co oznacza, że po wystrzeleniu z najbardziej wysuniętych na północ terenów Iranu, mógłby dolecieć do Ukrainy.
Na bazie Shahab-3 Iran rozwinął inne pociski balistyczne o jeszcze większym zasięgu. To m.in. Ghadr-1 (1600 kilometrów zasięgu), Emad (1700-1800 kilometrów) i Sejjil (2000 kilometrów). Największe pociski balistyczne Iranu mogą więc teoretycznie objąć swoim zasięgiem tereny takich państw europejskich jak Ukraina, Mołdawia, Rumunia, Bułgaria i Grecja.
Międzykontynentalny pocisk Iranu
Amerykanie bacznie przyglądają się rozwojowi irańskiej broni o zasięgu międzykontynentalnym. Teheran posiada bowiem już systemy zdolne wynosić satelity na niską orbitę okołoziemską. Takim jest Qaem-100, który w 2024 roku wyniosła satelitę Soraya na wysokość 750 kilometrów.

To właśnie ten system budzi największe obawy Waszyngtonu, gdyż może zostać wykorzystany do opracowania pierwszych irańskich pocisków balistycznych o zasięgu międzykontynentalnym. Dlatego też Amerykanie tak naciskają na rozwiązanie kwestii irańskiego programu nuklearnego, aby też nie dopuścić do sytuacji, że pociski Teheranu będą zdolne przenosić broń masowej zagłady.
Czy Iran może stworzyć broń jądrową?
W marcu 2025 roku organizacja Iran Watch wskazała, że irański program nuklearny osiągnął poziom, gdzie może wyprodukować wystarczającą ilość uranu na pięć rodzajów broni rozszczepieniowej w ciągu około tygodnia i wystarczającą na osiem rodzajów broni w mniej niż dwa tygodnie. Niemniej użycie go bojowo na ten moment stanowiłoby ogromne wyzwanie dla Iranu.
Iran ma posiadać uran wzbogacony do 60 proc. Teoretycznie może zostać wykorzystany do stworzenia broni nuklearnej. Jednak pochłonęłoby to ogromną ilość materiału i mógłby nie zostać umieszczony na irańskich pociskach balistycznych. Problemem dla Teheranu jest tu możliwość wykorzystania takiej broni w praktyce. Dlatego celem Irańczyków jest osiągnięcie poziomu 90 proc. wzbogacenia uranu, którego używa się dziś w standardowej broni nuklearnej.









