Nagły ruch Amerykanów. Modernizują jedyną bazę wojskową na Grenlandii
Pentagon ogłosił zamiar wydania 25 milionów dolarów na modernizację infrastruktury bazy kosmicznej Pituffik na Grenlandii. Obecnie to jedyna baza amerykańskiej armii na największej wyspie na świecie. Donald Trump chce to zmienić.

Amerykanie modernizują bazę wojskową na Grenlandii
Pituffik to jedyna baza wojskowa armii USA w Grenlandii i ważny ośrodek wczesnego ostrzegania przed rakietami balistycznymi. W najbliższym czasie może doczekać się modernizacji lotniska i innych obiektów. Departament Wojny ogłosił przetarg na nowe systemy oświetlenia przy pasie startowym, budowę mostu nad pobliską rzeką oraz inne oznakowanie związane z kierowaniem ruchem i generatory prądu. Koszt modernizacji ma zmieścić się w przedziale 10-25 mln dolarów, a prace mają potrwać trzy lata.
Zapowiadane prace w Pituffik mają rutynowy charakter. Pas startowy w amerykańskiej bazie ma kluczowe znaczenie, gdyż ze względu na odległe położenie i trudne warunki pogodowe zaopatrzenie często musi być dostarczane drogą lotniczą. Ponadto żołnierze w Pituffik często doświadczają miesięcy ciemności, co wymaga dobrego oświetlenia lotniska. W bazie regularnie lądowały m.in. myśliwce F-35 i F-16 czy tankowce KC-135

Ostatni bastion?
Pituffik to obecnie ostatnia amerykańska baza wojskowa na Grenlandii. Założona została jeszcze podczas II Wojny Światowej, a swoje największe znaczenie miała podczas Zimnej Wojny jako baza lotnicza Thule. Służyła jako centrum dowodzenia Strategic Air Command oraz jako zdalna stacja śledząca. Była to również baza, z której zbudowano Camp Century - podziemny kompleks, nominalnie służący jako centrum badawcze, ale zbudowany jako miejsce startu rakiet nuklearnych. W 2023 roku baza została przemianowana na Pituffik i przekazana Siłom Kosmicznym Stanów Zjednoczonych. Obecnie w bazie na Grenlandii stacjonuje około 150 amerykańskich żołnierzy.
Ogłoszenie przetargu na modernizację w Pituffik pojawiło się w momencie zaognionej sytuacji Grenlandii. Rząd Donalda Trumpa wprost zapowiada chęć przejęcia największej wyspy świata i to pomimo protestów Duńczyków. Mimo że Amerykanie nie mówią wprost o chęci dokonania tego siłami zbrojnymi, oficjalnie nie dają sygnału, że na pewno by tego nie zrobili. Siły Zbrojne Danii zapowiedziały, że w przypadku inwazji na Grenlandię stacjonujące tam wojska w ramach swoich protokołów mogą od razu odpowiedzieć ogniem na siły inwazyjne.








