Niemcy kupują drogie wozy bojowe. Za prawie tyle kupiliśmy czołgi
Bundeswehra wzbogaci się aż o 200 nowych wozów bojowych Puma. Ukraiński portal Defence Express zauważył, że kontrakt na nie jest zaskakująco drogi. W przeliczeniu na poszczególne wozy jedna Puma kosztuje niewiele mniej niż czołg K2.

Nowe Pumy dla Bundeswehry. Niemcy idą na wielkie zbrojenia
Niemieckie Federalne Biuro Wyposażenia, Technologii Informacyjnej i Wsparcia zawarło umowę o wartości 4,2 mld euro z konsorcjum PSM GmbH na dostawy łącznie 200 wozów bojowych Puma. Kontrakt stanowi rozszerzenie umowy z maja 2023. Wówczas Niemcy zakupili 50 wozów Puma z opcją dodatkowego zamówienia, które teraz wykorzystano w postaci dodatkowych 150 sztuk. Dostawy najnowszych wozów mają rozpocząć się w połowie 2028 roku.
Pojazdy mają powstać w wersji S1 - zmodernizowanej na bazie wcześniejszych doświadczeń Bundeswehry. Dodatkowo w 2026 roku planowany jest aneks do kontraktu, w sprawie rozpoczęcia prac nad wersją Puma S2, która ma wprowadzać m.in. nowocześniejszą wieżę oraz systemy antydronowe.
Najnowocześniejszy wóz bojowy Niemiec
Puma to najnowocześniejszy bojowy wóz piechoty niemieckiej konstrukcji. Wszedł do służby w 2015 roku, mając zastąpić starsze konstrukcje typu Marder. Głównym uzbrojeniem wozów Puma jest w działko MK30-2 kalibru 30 mm, mogące skutecznie zwalczać piechotę czy lekkie pojazdy opancerzone. Puma wykorzystuje system obronny MUSS, pozwalający na zmylenie wrogich pocisków kierowanych laserowo. Jest to pierwszy pojazd wyposażony w IdZ-ES, czyli nowe systemy walki, umożliwiające sprawną koordynację działań z oddziałami piechoty.
Niemieckie Pumy określane są często jako jedne z najnowocześniejszych wozów bojowych na świecie. Jednak w ostatnich latach otrzymały dużo głosów krytyki, także od samych niemieckich żołnierzy, o czym pisaliśmy na łamach Interii Geekweek.
Koszty niemieckiej Pumy porównane do polskiego K2. Wnioski zaskakują
Ciekawy punkt widzenia na zakup przez Niemcy nowych wozów Puma rzucili redaktorzy ukraińskiego portalu Defence Express. Zwracając uwagę na łączną cenę kontraktu, zauważyli, że jednostkowo niemiecki wóz bojowy kosztuje niewiele mniej niż jeden czołg K2 na rynku.

Ukraińcy, dzieląc wartość kontraktu na liczbę wozów, zauważają, że jedna Puma kosztuje 21 mln euro. Dla porównania wzięli kontrakt o wartości 6,5 mld dolarów na 180 czołgów K2GF/PL, jaki Polska podpisała 1 sierpnia br. z firmą Hyundai Rotem. W przeliczeniu jeden K2 kosztował w tym kontrakcie około 36,1 mln dolarów, czyli 31,6 mln euro po kursie z 1 sierpnia. Gdy weźmiemy pod uwagę, że polski kontrakt zawierał jeszcze zapisy o zwiększeniu zakresu technologii oraz planach transferu technologii i uruchomieniu produkcji czołgów w Polsce, różnica około 10 mln nie wydaje się aż tak duża. Niemiecką umowę na 200 wozów Puma można też porównać np. do pierwszej umowy wykonawczej na 180 czołgów K2GF dla Polski z 26 sierpnia 2022 roku - w przeliczeniu 3,36 mld euro/18,5 mln za pojazd, zamówienie na 246 szwedzkich wozów bojowych CV90 dla Czech z 24 maja 2023 roku - w przeliczeniu około 2,5 mld euro/10,1 mln za jeden pojazd czy umowy na 111 polskich wozów bojowych Borsuk z 27 marca - w przeliczeniu około 1,5 mld euro/13,5 mln za jeden pojazd.
Oczywiście każda umowa to nie tylko sam pojazd, ale często też szkolenia, części zapasowe czy dodatkowa infrastruktura, bez których maszyna jest tylko kawałem stali, a które to są bardzo różne w każdym kontrakcie. Niemniej nawet biorąc to pod uwagę widać już wcześniej znany trend, że Puma to jeden z najdroższych wozów bojowych na świecie, co jest efektem dużego nacisku wykorzystania w nim zaawansowanej technologii, elektroniki oraz niezwykle silnej ochrony, co było priorytetem dla armii niemieckiej. W prostych słowach koszty Pumy są tak duże, bo miała być pojazdem wręcz jedynym w swoim rodzaju, skrojonym stricte pod potrzeby Niemców.








