Reklama

Nowa taktyka Rosjan przeraża… głupotą. To trzeba zobaczyć

Mówią, że na wojnie trzeba zaskoczyć przeciwnika. Rosyjscy żołnierze chyba jednak za bardzo wzięli sobie do serca tę radę. Właśnie pokazali bowiem swój nowy sposób ucieczki, polegający na… turlaniu się na otwartym polu bitwy.

Z każdym dniem wydaje się, że Rosja wywołała wojnę w Ukrainie, aby stworzyć książkę pt. "1001 najgłupszych rzeczy, które możesz zrobić na wojnie". Liczba absurdów w rosyjskim wojsku stale rośnie i nie ma zamiaru się zatrzymać. To, co jednak teraz zaprezentowali żołnierze Putina to poziom taktyki z

W internecie pojawił się bowiem film, gdzie widać parę rosyjskich żołnierzy, wykonujących niekonwencjonalny sposób ucieczki z pola walki. To trzeba zobaczyć.

Tak. Rosjanie, chcąc zachować niski profil, przechodzą z kucania do turlania się w walce. Widać, że jest to dla nich ciężkie, bo widocznie na końcu filmu jeden z nich stracił równowagę i lekko się zatrzymał. Idealnym podsumowaniem jest tu komentarz ukraińskie żołnierza "Z kim ja walczę?".

Reklama

Oczywiście internauci nie pozostali obojętni, widząc ten kunszt taktyczny Rosjan, tworząc masę żartów i memów. Od razu zauważyli, że rosyjscy żołnierze inspirowali się przyrodą i zachowaniem na przykład... pand.

Przykład rosyjskiej myśli szkoleniowej

Jednak to nie koniec absurdu. Internauci przypomnieli wraz z tym filmem, że w rosyjskich ośrodkach szkoleniowych naprawdę uczą takiego turlania jako... formy uniku przed bombami z ukraińskich dronów.

Turlanie faktycznie jest czasem używane przez żołnierzy jako szybki sposób ewakuacji. Niemniej najlepiej sprawdza się na pochyłym terenie i używane w sytuacji nadzwyczajnej, jako ostatni plan w zanadrzu. To, co Rosjanie zaprezentowali na nagraniu, przypomina zaś połączenie desperacji i paniki, gdzie po zauważeniu drona jedyne co im się przypomniało z treningów, to turlanie się po macie. Widać przygotowania na wojnę nie poszły w las.

Szczególnie że ten sposób poruszania się na polu walki może nawet uratować życie. Wprawi w zdezorientowanie nawet najbardziej profesjonalnego snajpera czy operatora drona, dając cenne sekundy na ucieczkę. Kto wie, może taki jest właśnie zamysł Rosjan. Jeśli tak to Ukraińcom pozostaje tylko liczyć na to, że coraz więcej wrogich żołnierzy zacznie stosować taktykę turlania. Może dzięki temu uda im się zająć Sewastopol w jeszcze przed końcem lata.

SKOMENTUJ ten artykuł na Facebooku!

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama