Nowe zagrożenie dla Ukrainy. To rosyjskie drony w dronie "Skorlupa"
Rosyjskie siły zbrojne zaprezentowały nową platformę bezzałogową, która może znacząco zmienić sposób prowadzenia operacji morskich w rejonie Morza Czarnego. A mowa o bezzałogowym okręcie nawodnym (USV) "Skorlupa", który wyposażony jest w system sterowania światłowodowego i może przenosić drony FPV, konkretniej znane już z frontu "Wandale".

Zaczęło się od Sea Baby, którymi Ukraina chwaliła się w sierpniu 2023 roku, informując o ich wykorzystaniu do głośnego ataku na Most Krymski i przedstawiając je jako "konstrukcję rozwojową całej rodziny bezzałogowych dronów kamikadze". Prace nad nią ruszyły zaraz po rosyjskiej inwazji, a produkcja odbywała się w tajnych zakładach rozproszonych na terenie całej Ukrainy, co uniemożliwiło Rosjanom wpływania w znaczący sposób na ich wytwarzanie.
Od tego czasu ukraińskie drony nawodne doczekały się wielu usprawnień, modyfikacji i wersji, stając się postrachem rosyjskiej Floty Czarnomorskiej i wzorem dla wielu armii świata. Z czasem dołączyły do nich również inne modele, jak choćby wyjątkowo niebezpieczny Katran VENOM, miotający polskimi PIORUN-ami. Niestety Rosja również szybko dostrzegła zalety tego rodzaju systemów i rozpoczęła technologiczny pościg za Ukrainą - dziś możemy zobaczyć jeden z efektów tych działań.
Rosyjska dronowa matrioszka
A mowa o jednostce o nazwie "Skorlupa", która posiada specjalną komorę mieszczącą do dwóch dronów FPV (mowa jest m.in. o jednostkach "Wandal"), mogących wykonywać zadania zwiadowcze lub uderzeniowe. W opublikowanych nagraniach wideo widać start drona z komory, który następnie symuluje atak na cel. Producent podkreśla, że komunikacja i sterowanie odbywają się wyłącznie poprzez światłowód, co utrudnia wykrycie i przechwycenie jednostki.
I choć szczegóły dotyczące zasięgu i pozostałych parametrów drona nie zostały ujawnione, analitycy już teraz wskazują, że zastosowanie światłowodów może być zarówno zaletą, jak i wadą, a wszystko przez ryzyko tłumienia sygnału. Jak podaje Defense Express, po przekroczeniu określonej odległości konieczne będzie użycie dodatkowych urządzeń wzmacniających sygnał, żeby utrzymać kontrolę nad jednostką.
Ukraińcy są przygotowani
Rosjanie prawdopodobnie planują wykorzystanie "Skorlupy" do przechwytywania ukraińskich bezzałogowców nawodnych na otwartym morzu, choć technicznie nie ma przeszkód, by jednostka uczestniczyła w atakach na miasta portowe Ukrainy oddalone o ok. 60 km od terenów kontrolowanych przez Rosję.
Ukraińskie służby od dawna przygotowują jednak kontrdziałania wobec rosyjskich jednostek, a jednymi z takich rozwiązań są nowa wersja wspomnianego już Sea Baby, uzbrojona w moduł bojowy Tavriya z 14,5 mm ciężkim karabinem maszynowym KPVT oraz drony FPV zdolne do zwalczania przeciwnika na dużym dystansie.
W październiku 2025 roku Marynarka Wojenna Ukrainy opublikowała nawet materiał wideo przedstawiający zniszczenie niezidentyfikowanego rosyjskiego USV o cechach podobnych do "Skorlupy". To sugeruje, że nowa platforma była już testowana w warunkach operacyjnych, a według rosyjskiego Centrum Naukowo-Produkcyjnego im. Uszkujnika jest już nawet produkowana seryjnie.









