Polska kolebka nowoczesnej zbrojeniówki uratowana? Podpisano kluczową umowę
Dziś w Warszawie w obecności wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza podpisano umowę na przedłużenie licencji produkcji kołowych transporterów opancerzonych Rosomak. Wozy do 2034 roku będą mogły powstawać w Siemianowicach Śląskich, które są prawdziwą kolebką nowoczesnej polskiej zbrojeniówki.

Umowa podpisana. Produkcja Rosomaków przedłużona
Nowa umowa została podpisana pomiędzy polską firmą Rosomak S.A. i fińską Patrią w siedzibie Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Przedłuża licencję na produkcję transporterów Rosomak na lata 2029-2034. Serwis wozów ma utrzymać się aż do 2064. Linia produkcyjna tych wozów znajduje się w zakładach w Siemianowicach Śląskich.
Obowiązujący i aneksowany kontrakt zakłada, że Rosomaki w Siemianowicach Śląskich mogą być produkowane do końca 2028 roku. Gdyby nie podpisano dzisiejszej umowy, po tym czasie produkcja ta musiałaby zostać wstrzymana, co stanowiłoby zagrożenie, gdyż Rosomaki to podstawowe transportery Wojska Polskiego.
- Przecinam wszelkie spekulacje. KTO Rosomak pozostaje pierwszym wyborem dla Sił Zbrojnych RP. Tak było i będzie - powiedział na uroczystości wicepremier Władysław Kosiniak Kamysz.
KTO Rosomak. Pierwszy zachodni wyrób polskiej zbrojeniówki
Przypomnijmy, że Rosomak stał się wozem polskiej armii po wyborze na początku nowego tysiąclecia firmy Patria jako licencjodawcę w przetargu na nowy kołowy transporter opancerzony. Był to wybór przenoszący polską armię i przemysł zbrojeniowy w nową erę, gdyż pozyskana wtedy platforma była pierwszym wozem z zachodnim rodowodem, produkowanym w Polsce. Produkcję ustanowiono w Wojskowych Zakładach Mechanicznych S.A. (obecnie Rosomak S.A.) w Siemianowicach Śląskich, które stały się swoistą kolebką nowoczesnego przemysłu zbrojeniowego Polski. Pierwsze wozy wyjechały z fabryki w styczniu 2005 roku. Obecnie w służbie jest prawie 900 Rosomaków.
KTO Rosomak powstał na bazie fińskiej platformy 8x8 Patria XC-360P. Wóz ma 7,8 m długości, 2,8 szerokości i 3,3 m wysokości. Napędzany jest silnikiem wysokoprężnym Scania D1 12 o mocy 490 KM, który pozwala go rozpędzić do prędkości nawet 100 km/h. Rosomak powstał w wielu specjalistycznych wersjach m.in. wersji ewakuacji medycznej, dowodzenia czy zabezpieczenia technicznego. Najpopularniejszą jest wersja bojowa, z systemem wieżowym z zamontowanym działkiem kalibru 30 mm. Obecnie w służbie znajdują się Rosomaki z krajowym Zdalnie Sterowanym Systemem Wieżowym, który działa w trybie automatycznym.

Nadjeżdża więcej Rosomaków?
Przedłużenie licencji na produkcję KTO Rosomak w Siemianowicach Śląskich zapowiada, że Ministerstwo Obrony Narodowej i Wojsko Polskie szykuje kolejne umowy na te pojazdy. Pytaniem na ten moment pozostaje, ile ich będzie. To właśnie od skali kolejnych zamówień Rosomaków zależeć będzie znaczenie przedłużenia licencji.
Po przekazaniu około 100 Rosomaków dla Ukrainy i przy ciągłej rozbudowie liczebnej armii potrzeba jest bardzo dużo wozów. Warto dodać, że mimo potrzeb w nasyceniu armii transporterami opancerzonymi od wybuchu wojny w zakładach z Siemianowic Śląskich zamówiono tylko 138 Rosomaków w wersji bojowej i 41 w wersji ewakuacji medycznej. Stąd wśród polskich wojskowych pojawił się pomysł, aby ze Stanów Zjednoczonych zakupić co najmniej 250 używanych wozów Stryker, co skomentowaliśmy na łamach Interii GeekWeek.

![[QUIZ] o Blue Monday. Co wiesz o najbardziej depresyjnym dniu?](https://i.iplsc.com/000M7PEE9BT5B5RH-C401.webp)






