Rosja coś knuje na Bałtyku. Dania tworzy flotę obserwacyjną
Dania coraz bardziej obawia się działań dywersyjnych Rosji. Wskazuje na to zwiększająca się aktywność rosyjskiej Floty Północnej. W tym celu powstaje nowa eskadra dronów MQ-9B SkyGuardian, których zadaniem będzie obserwacja Morza Bałtyckiego i Oceanu Atlantyckiego w celu wykrywania i szybkiego neutralizowania zagrożeń ze strony Moskwy.

Duńskie Siły Powietrzne oficjalnie zainaugurowały powstanie 729. Dywizjonu, który będzie odpowiedzialny za obsługę czterech nowo nabytych bezzałogowych statków powietrznych MQ-9B SkyGuardian. Jednostka, stacjonująca w bazie lotniczej Aalborg pod skrzydłami Skrzydła Transportu Lotniczego, ma wzmocnić zdolności nadzoru i rozpoznania w kluczowych regionach, a mianowicie na wodach północnego Atlantyku oraz Bałtyku.
Rząd tego kraju nie ukrywa, że coraz bardziej obawia się aktywności rosyjskiej armii w regionie, zatem program stałych obserwacji ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa narodowego oraz sojuszników w ramach NATO. Trzeba tutaj mocno podkreślić, że jest to historyczne wydarzenie, ponieważ eskadra została reaktywowana po raz pierwszy od 1993 roku. W ramach projektu zatrudniono około 100 osób personelu, w tym pilotów operatorów.
Zakup czterech MQ-9B, w tym trzech naziemnych stacji kontroli, został sfinalizowany w lipcu 2025 roku poprzez NATO Support and Procurement Agency (NSPA) od producenta, czyli amerykańskiego koncernu lotniczego General Atomics Aeronautical Systems (GA-ASI).
Dostawy zaplanowano na lata 2028-2029, a w międzyczasie będą trwały szkolenia i rekrutacja. Początkowo planowano zakup dwóch dronów, ale w obliczu rosnących zagrożeń liczba została podwojona. Całkiem możliwe, że docelowo flota dronów jeszcze się zwiększy. Dania dołączyła tym samym do rosnącej listy europejskich użytkowników MQ-9B, w tym Wielkiej Brytanii, Belgii i Polski.
MQ-9B SkyGuardian może pozostawać w powietrzu ponad 40 godzin. Dron osiąga zasięg ponad 11 tysięcy kilometrów dzięki sterowaniu satelitarnemu. Rozpiętość jego skrzydeł wynosi 24 metry, a maksymalna masa startowa 5670 kilogramów. Maszyna jest wyposażona w radar Lynx, czujniki elektro-optyczne i podczerwone oraz system wykrywania i unikania kolizji. MQ-9B jako pierwszy tego typu dron uzyskał certyfikację do lotów w cywilnej przestrzeni powietrznej.
Posiada systemy antyoblodzeniowe i ochronę przed wyładowaniami atmosferycznymi. Testy w niskich temperaturach potwierdziły jego przydatność w warunkach arktycznych. Duńska armia poinformowała, że dron będzie służył głównie do zbierania informacji wywiadowczych, monitorowania morza i misji rozpoznawczych. Dodatkowo ma wspierać operacje poszukiwawczo-ratownicze, monitoring środowiska i działania cywilne.
Duńscy piloci mogą sterować dronami bezpośrednio z naziemnych kokpitów poprzez łączność satelitarną i radiową. Obsługa przypomina pilotowanie nowoczesnego samolotu załogowego z zaawansowanym autopilotem. Nowe drony zostały wyposażone w systemy wykrywania i zwalczania okrętów podwodnych. Oznacza to, że Dania będzie mogła obserwować poczynania Rosjan w północnej Europie. Troels Lund Poulsen, minister obrony Danii, podkreślił, że drony dają zupełnie nowe możliwości monitorowania i szybkiego reagowania. Systemy te wzmacniają współpracę z sojusznikami w NATO w kluczowym regionie Arktyki.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 90 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!









