Informatorzy zaobserwowali na ulicach Niżnego Tagiłu przedziwny bojowy wóz piechoty, czyli uzbrojony i opancerzony wóz bojowy, zwykle gąsienicowy, przeznaczony do przewożenia żołnierzy piechoty zmechanizowanej na polu walki i jej wsparcia ogniowego. Krótki materiał został nagrany w pobliżu poligonu Urałwagonzawodu, czyli rosyjskiego przedsiębiorstwa budowy maszyn posiadającego jeden z największych kompleksów naukowo-przemysłowych w Rosji i odpowiadającego za produkcję m.in. czołgów T-72, T-90 i T-14 Armata oraz ciężkich bojowych wozów wsparcia czołgów BMPT Terminator.
I z miejsca wzbudził zainteresowanie i liczne spekulacje analityków ds. obronności, a wszystko przez swoją nietypową konstrukcję - wygląda bowiem jak połączenie wielu różnych rosyjskich jednostek. Z jednej strony mocno przypomina BWP T-15, czyli ciężki bojowy wóz piechoty zaprezentowany w 2015 roku podczas moskiewskiej parady zwycięstwa, przewidziany do zastąpienia przestarzałych BMP-2 oraz MT-LB, który znany jest pod nazwą Armata od nazwy zastosowanej platformy gąsienicowej, wspólnej z czołgiem T-14.
Trochę nowy, trochę stary
Z drugiej ma jednak inną gąsienicową podstawę z tylko sześcioma kołami jezdnymi z każdej strony, podczas gdy T-15 wyposażony jest w siedem na stronę. To sugeruje, że oglądany na nagraniu sprzęt najpewniej osadzony jest na podwoziu znacznie starszego czołgu podstawowego T-72, który został wprowadzony na uzbrojenie wojsk radzieckich już w roku 1973 roku.
Co więcej, w komentarzach pod filmem nie brakuje sugestii, że Urałwagonzawod sięgnął też po silnik turbinowy z T-80, co może wskazywać na jakiś dawno zapomniany prototyp z lat 80-tych lub 90-tych, więc nowy pojazd to prawdziwy miszmasz. Analitycy przekonują, że z punktu widzenia Rosji ma to jednak sens i odzwierciedla koncentrację rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego na efektywności kosztowej, skalowalności i łatwości konserwacji w obliczu ciągłych wyzwań bojowych i gospodarczych.
Rosja szuka sprzętu
Rozwój tego nowego pojazdu opancerzonego jest prawdopodobnie napędzany potrzebą masowej produkcji ciężkich bojowych wozów piechoty do zaopatrzenia rosyjskich sił zbrojnych, które stają w obliczu coraz to nowych zagrożeń, a ciężki pancerz może zapewnić jej krytyczną ochronę.
Sięgnięcie po sprawdzone i dostępne elementy pozwala zaś zachować ciągłość dostaw, a przy okazji obniżyć koszt zaopatrzenia wojsk na froncie, które tracą sprzęt w zastraszającym tempie. Warto przypomnieć, że Międzynarodowy Instytut Studiów Strategicznych (IISS) podał na początku tego roku, że rosyjska armia straciła w Ukrainie co najmniej 3 tysiące czołgów oraz 5,6 tysiąca pojazdów opancerzonych lub bojowych wozów piechoty.
Wybór platformy T-72 ma sens, biorąc pod uwagę obecny stan rosyjskiego przemysłu obronnego. Pozwala na prostsze procesy produkcji i konserwacji, zapewniając jednocześnie niezbędną ochronę w scenariuszach bojowych












