Reklama

Ukraińcy sprzedają rosyjskie czołgi na eBayu? Mogą liczyć na... ulgę podatkową

Jak informuje kanał twitterowy Anonymous, w popularnym serwisie aukcyjnym pojawiają się właśnie bardzo interesujące oferty, a mianowicie zainteresowani mogą zakupić "używane rosyjskie czołgi", jeśli tylko zdecydują się na ich odbiór osobisty w Ukrainie. Czyżby efekt najnowszej ulgi podatkowej?

Jak informuje kanał twitterowy Anonymous, w popularnym serwisie aukcyjnym pojawiają się właśnie bardzo interesujące oferty, a mianowicie zainteresowani mogą zakupić "używane rosyjskie czołgi", jeśli tylko zdecydują się na ich odbiór osobisty w Ukrainie. Czyżby efekt najnowszej ulgi podatkowej?
Rosyjskie czołgi T-72 na eBayu? Ciekawe info z Twittera Anonymous /@YourAnonNews /123RF/PICSEL

W sieci od kilku dni pojawia się coraz więcej nagrań, na których można zobaczyć Ukraińców przejmujących rosyjskie czołgi i nie chodzi tu tylko o żołnierzy, ale i zwykłych obywateli, którzy korzystają z każdej możliwej okazji, by pozbawić okupanta cennego sprzętu (chociaż cennego raczej w kontekście samej inwazji, bo temat faktycznej wartości wyposażenia rosyjskich wojsk był już podnoszony wiele razy).   

Głośno było choćby o grupie Romów, którzy "uprowadzili" jeden z rosyjskich pojazdów bojowych w okolicach miasta Chersoń i pochwalili się swoim nagraniem w mediach społecznościowych, zapewniając przy okazji, że "okupancki czołg będzie teraz służył Ukrainie". Później dołączyły też nagrania, na których widać rolnicze ciągniki holujące czołgi czy gospodarstwa pełne przejętych rosyjskich pojazdów.

Reklama

Ukraińcy zwolnieni z podatku od... czołgów i innych zdobyczy wojennych

Szybko zaczęły jednak pojawiać się wątpliwości, czy takie nagłe “wzbogacenie" nie będzie skutkowało koniecznością zapłacenia podatku po wojnie - ukraińskie władze postanowiły jednak podnieść obywateli na duchu, zapewniając, że nie będzie, bo... wartość rosyjskich czołgów i innego wyposażenia jest zbyt niska, a do tego zostały pozyskane w ramach agresji Federacji Rosyjskiej na niezależną i niepodległą Ukrainę.

Czyżby więc Ukraińcy postanowili skorzystać z okazji i sprzedać swoje wojenne zdobycze na eBayu? Takie informacje podaje jeden z kanałów twitterowych niezawodnych ostatnio hakerów Anonymous, dołączając screen oferty z tego serwisu aukcyjnego. Możemy tam przeczytać, że to w pełni działający używany czołg rosyjski T-72, który można odebrać osobiście na Ukrainie, a jego cena to 400 tys. dolarów.

Tyle że jak łatwo się domyślić, rzeczywistość jest nieco inna - tak, w serwisie eBay pojawiają się oferty tego typu, ale najczęściej nie są wystawiane przez Ukraińców i nie dotyczą wcale prawdziwych czołgów.

Nie oznacza to jednak, że mamy do czynienia z przekrętem, bo jak informuje serwis dailydot, któremu udało się skontaktować z jednym z takich sprzedających, jest to inicjatywa mająca na celu zebranie środków dla Ukraińców.

Co ciekawe, wspomniany sprzedawca jest najpewniej Polakiem, bo z jego deklaracji wynika, że zamierzał przelewać pieniądze na jedno z kont podawanych przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które koordynuje pomoc humanitarną w naszym kraju.

Tak czy inaczej, eBay szybko usuwa wszystkie oferty tego typu, więc jeśli faktycznie chcemy pomóc, korzystajmy z oficjalnych kanałów. Niemniej sprzedaż używanych rosyjskich czołgów, nawet jeśli tylko "wirtualnych", może dobrze działać na morale, podobnie jak legendarny Upiór z Kijowa, strącający kolejne wrogie samoloty z ukraińskiego nieba.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama