Reklama

Apple ma za mało kasy? Niebawem wrzuci nam więcej reklam do iPhone'a

Są takie firmy, które renomę mają na najwyższym poziomie. Tyczy się to głównie marek o globalnym zasięgu i niezliczonych nakładów pieniędzy. Jedną z nich jest Apple, której to marce zachciało się wyrwać jeszcze więcej kasy.

Nie od dzisiaj wiadomo, że gigant technologiczny Apple, którego założycielem był słynny Steve Jobs, uwielbia zaskakiwać odbiorców bardzo wysokimi cenami. Kolejne modele urządzeń wypuszczanych przez Apple są za każdym razem droższe od poprzednika, a na temat monstrualnych cen kabli, czy też akcesoriów powstały tysiące memów.

Teraz jednak firma z Cupertino nie ma zamiaru odchodzić od wprowadzonej przez siebie polityki i szuka jeszcze więcej przychodów. Jak najlepiej to zrobić? Wrzucając reklamy do iPhone’a. Śmiertelnicy mogą zadawać sobie pytanie, jak miałoby to wyglądać i gdzie dokładnie one by się pojawiały. Najnowsze doniesienia mówią o tym, że nowe formaty reklamowe mają wskoczyć do aplikacji, które są preinstalowane na iPhonie.

Reklama

Apple dorzuci nam reklam

O sprawie donosi niezawodny Mark Gurman, który specjalizuje się w informacjach ze świata Apple. Według jego wiedzy reklamy, które do tej pory pojawiały się m.in. w App Store, trafiają właśnie do Map, a nawet do aplikacji Podcasty czy Książki. Miałoby to być kolejne miejsce, za które płaciłyby firmy zewnętrzne. Przykładowo restauracje mogłyby reklamować się w Mapach, podobnie jak to ma miejsce w przypadku Google Maps, a księgarnie w aplikacji Książki na iOS.

Apple oczywiście ma zadbać o to, aby użytkownik końcowy, czyli posiadacz urządzenia wiedział, kiedy dany boks jest reklamą. Działające do tej pory reklamy w App Store nie są aż tak agresywne, a działają na podstawie niezawodnego i dość sprawnego algorytmu, który dopasowuje wyświetlane reklamy do tego, co użytkownicy oglądają na swoim telefonie.

Apple oczywiście jest zdania, że dorzucenie kolejnych boksów reklamowych to okazja do tego, aby zwiększyć możliwości rozwojowe developerów i dostawców aplikacji. Biorąc pod uwagę liczbę urządzeń Apple, która jest w rękach milionów, jeśli nie miliardów użytkowników na świecie, przychód z reklam wzrośnie diametralnie.

Zapewne kolejne obciążanie użytkownika końcowego reklamami, a wcześniej podnoszeniem cen, nie wpłynie realnie na spadek popularności marki, która od wielu już lat jest przodującym producentem urządzeń mobilnych i komputerów. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama