Reklama

Make Instagram Instagram again - sławy i użytkownicy protestują, szef przyznaje, że zmiany nie są jeszcze dobre

Już od jakiegoś czasu mówi się, że na Instagramie mają dominować filmy. Aplikacja regularnie dostaje aktualizacje, testowane są nowe funkcje... a użytkownikom się to nie podoba. Stworzyli petycję, czego platforma nie pozostawiła tego bez odpowiedzi.

Artystka Tati Bruening stworzyła petycję z hasłem "Make Instagram Instagram again", w celu zaznaczenia, że zmiany regularnie wprowadzane do aplikacji przybliżają ją do TikToka, a kompletnie nie o to chodzi w Instagramie i nie tego oczekują twórcy i odbiorcy treści.

Protest poparły między innymi Kim Kardashian i Kylie Jenner, ale i mnóstwo zwykłych użytkowników, który cieszą się z codziennego używania apki do kontaktu ze znajomymi, obserwowania idoli czy innych prozaicznych czynności, i to właśnie oni stanowią fundament tej platformy. Petycję podpisało już ponad 231 tysięcy osób, a licznik nie ustaje.

Reklama

Reakcja Instagrama

Wiadomość dotarła do szefa Instagrama, Adama Mosseriego. W odpowiedzi opublikował on wideo na Twitterze, w którym przyznaje, że faktycznie dużo się dzieje i że filmy siłą rzeczy będą powoli stawały się podstawą na platformie, ale nie wyprą całkowicie zdjęć. Testowana jest również funkcja, która pozwoli, by treści wyświetlane w aplikacji zajmowały cały ekran, jednak obecnie była dostępna jedynie dla procentu użytkowników w ramach sprawdzenia. Mosseri przyznaje, że nie jest jeszcze dobra i wymaga dopracowania.

Z brakiem zachwytu spotkały się też rekomendacje postów, które wyświetlają się użytkownikom. Ich ideą jest umożliwienie twórcom (zwłaszcza małym i mniej popularnym) dotarcia do większej liczby osób, a scrollującym poznanie nowych kont. Mosseri przyznaje, że jeśli ci widzą zdjęcia czy filmy, które ich nie interesują, to znaczy, że Instagram nie wykonuje dobrej pracy przy tym, aby dopasować treści pod preferencje ludzi i że muszą to poprawić. Rekomendacje można wyłączyć na miesiąc lub po prostu zaznaczyć, że widoczne posty nie trafiają w nasze gusta, co pomoże w dalszym dobieraniu kontentu.

Wczoraj Mark Zuckerberg zapowiedział, że w przyszłym roku rekomendacje dopasowywane przez sztuczną inteligencję miałyby zająć nawet 30% feedu użytkowników. Ale niecały dzień później czytamy jednak, że Meta wstrzymuje testy wyświetlania postów na pełen ekran oraz zmniejsza liczbę rekomendacji. Zdaje się, że firma da sobie trochę czasu na porządne dopracowanie zmian, a niezadowolonym użytkownikom na ochłonięcie. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy