Reklama

Apple zatrudniło byłego dyrektora ds. oprogramowania Tesli

Zapowiadany od wielu lat autonomiczny samochód firmy Apple, faktycznie może powstać. Najnowsze doniesienia jasno wskazują, że amerykański gigant jest w trakcie pozyskiwania osób, które mogą przyspieszyć jego wyczekiwaną premierę.

Jak donoszą zachodnie media, firma Apple zatrudniła Christophera Moore’a - byłego inżyniera Tesli, odpowiedzialnego za rozwój oprogramowania "Autopilot" w samochodach amerykańskiej marki. Ruch ten może jasno wskazywać, że prace nad elektrycznym pojazdem z nadgryzionym jabłkiem w logo, faktycznie posuwają się na przód.

Pogłoski o tym, że Apple jest w trakcie opracowywania własnego samochodu nie milkną od wielu lat.  Pierwsze przecieki wskazywały, że pojazd jest opracowywany wspólnie z BMW i pojawi się w sprzedaży już w 2019 roku. Niedługo później świat obiegła informacja jakoby technologiczny gigant planował zakup McLarena - brytyjskiej firmy produkujące sportowe samochody. Do tej pory żadna z informacji nie była jednak potwierdzona dowodami.

Reklama

Ostatnie doniesienia porzuciły teorie współpracy i skupiły się na samodzielnym projekcie Apple. Wynikało z nich, że wstępne założenia zostały już odgórnie zatwierdzone, a firma miała się obecnie skupiać na obliczeniach wydatków, związanych z produkcją najważniejszych części pojazdu. Jeśli informacja dotycząca zatrudnienia Christophera Moore’a okaże się prawdziwa, można być w zasadzie pewnym, że "coś jest na rzeczy".

Niestety na obecną chwilę ani Apple, ani Tesla nie skomentowały powyższych informacji.

 

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama