Reklama

Czy otwierać okna w upał? Oto 7 naukowych sposobów na przetrwanie gorąca

Znów nadeszły gorące dni. Czy da się jakoś schłodzić w upał? Oczywiście. I pomogą nam w tym zjawiska fizyczne. Zacznijmy od nieubłaganych praw fizyki. Ciepło zawsze płynie od obiektu cieplejszego do zimniejszego. Łatwiej się ogrzać. Żeby coś schłodzić, potrzebna jest energia. To dlatego zużywają ją lodówki i klimatyzatory. Podpowiadamy naukowe sposoby na walkę z wysokimi temperaturami. Niektóre was zaskoczą.

W upał wykorzystaj bezwładność cieplną

W upalne dni najchłodniej jest o świcie. Wtedy najlepiej przewietrzyć mieszkanie. Po wschodzie słońca w gorący dzień temperatura rośnie nawet o 2 stopnie na godzinę.

Nie warto zostawiać otwartych okien. Chłód pomoże nam zatrzymać bezwładność cieplna, czyli to, że powietrze, ściany i podłogi nagrzewają się powoli.

Jeden z najwyższych współczynników bezwładności cieplnej ma woda. Można z tego skorzystać nawet w mieszkaniu w bloku - wystarczy napełnić wannę lodowatą wodą, postawić na podłodze wentylator i skierować nawiew do pozostałej części domu.

Reklama

Odetnij dopływ energii (słonecznej) w upalne dni

Chodzi o energię Słońca. Latem na naszej szerokości geograficznej jest jej aż 750 watów na metr kwadratowy. Z tego powodu najlepszą ochroną przed upałem jest odcięcie dopływu słońca.

Tu metod jest wiele: markizy, rolety i żaluzje zewnętrzne, czy łamacze światła. Wewnętrzne rolety i żaluzje są mniej skuteczne, bo gdy się nagrzeją, część ciepła oddają do pomieszczenia. Zasłony jeszcze słabiej chronią przed upałem, ale lepsze są jaśniejsze (odbijają więcej światła) niż ciemne.

Ewapotranspiracja, czyli zieleń schłodzi w gorące dni

Z pomiarów prowadzonych w Warszawie wynika, że w upalne dni, gdy w cieniu są 32 stopnie, pod drzewami jest o cztery stopnie chłodniej (28 stopni). Rośliny schładzają otoczenie parując (zjawisko to nazywa się ewapotranspiracją). Z tego powodu warto sadzić drzewa i namawiać lokalne władze, by to robiły.

W tym samym czasie na trawniku będzie 35 stopni, ściana domu i chodnik nagrzeją się do 43 stopni, a asfalt do 52. Dodatkowo beton i asfalt długo oddają ciepło po zachodzie słońca, przez co w upalną pogodę w miastach noce są dużo cieplejsze niż poza nimi. To tak zwana "miejska wyspa ciepła". 

Gorąco? Wykorzystaj entalpię - chłód z parowania

Entalpia to miara energii, jaką pochłania substancja podczas przejścia fazowego, na przykład ze stanu ciekłego w gazowy. Pobranie energii z otoczenia oznacza, że będzie w nim chłodniej. To dlatego, gdy woda paruje, robi się dużo chłodniej (a nasza skóra schładza się przez pocenie).

Przy temperaturze powietrza 30 stopni i wilgotności 40 proc. - a taka panuje w typowy upalny dzień w Polsce - parowanie obniży temperaturę nawet do 20 stopni. W suchym, pustynnym powietrzu udaje się obniżyć temperaturę jeszcze bardziej (co wykorzystuje się w krajach arabskich do przechowywania żywności w ceramicznych naczyniach zwanych zeer).

Jak parowanie wykorzystać do chłodzenia w upał? Nieszkliwioną doniczkę wypełnić całą drobnym piaskiem, nalać tyle wody, by był wilgotny i skierować na nią wentylator.

W upał zadziała efekt komina (słonecznego)

Możemy też wykorzystać fizyczne właściwości samego powietrza. Ciepłe jest lżejsze i unosi się do góry, a chłodne opada. Z tego powodu wentylator w upały najlepiej postawić na podłodze i skierować w górę pomieszczenia. Będzie wtedy rozprowadzał chłodniejsze o kilka stopni powietrze znad podłogi.

Jeśli w upalny dzień otwieramy okno, postawmy w nim wentylator skierowany nadmuchem na zewnątrz - żeby ciepłe powietrze przez nie nie wpadało.

Jeśli mieszkamy od nasłonecznionej strony, w gorące dni może zadziałać efekt komina słonecznego. Unoszące się nagrzane powietrze wywołuje różnicę ciśnień i może zasysać do mieszkania chłodne powietrze z niższych pięter i piwnicy budynku.

Wyślij upał... w kosmos, czyli chłodzenie radiacyjne

Wszystkie ciała cieplejsze od zera bezwzględnego emitują niewidzialne promieniowanie podczerwone (zwane cieplnym). Większość zatrzymuje para wodna w atmosferze. Jest jednak bardzo wąski zakres fal podczerwonych (tak zwane "okno atmosferyczne"), który może uciec w kosmos.

Naukowcy długo poszukiwali materiałów, które pozwoliłoby wysłać ciepło w kosmiczną przestrzeń czyli na chłodzenie radiacyjne.

W 2018 roku badacze z Columbia University opracowali farbę, która odbija światło, a promieniowanie podczerwone oddaje właśnie w tym zakresie, który ucieka w kosmos. Dzięki temu schładza pomalowane nią powierzchnie o 6 stopni nawet w pełnym słońcu.

W ubiegłym roku badacze z UCLA (University of California w Los Angeles) odkryli, że podobną właściwość ma zwykła taśma samoprzylepna pokryta od spodu cienką warstwą srebra, ale schładza powierzchnie nieco słabiej, bo tylko o 3 stopnie.

Podczas upałów pamiętaj o nawodnieniu!

Na koniec przypominamy: w upalne dni pamiętajcie o nawodnieniu. Bez niego nasz organizm nie może schłodzić się przez parowanie, a wtedy grozi nam udar cieplny. W upalny dzień przez pocenie tracimy nawet 2 do 2,5 litra wody na dobę. Te ilość trzeba uzupełnić.

Wodę tracimy także, gdy wydaje nam się, że się nie pocimy. W upalne, suche dni cząsteczki wody bardzo szybko parują ze skóry.

Odwodnienie jest szczególnie groźne dla małych dzieci i osób starszych - one słabiej odczuwają pragnienie. W upały powinny pić "na wszelki wypadek", małymi łykami, przez cały dzień.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy