Reklama

Nowy sposób wykrywania obcych światów w kosmosie. Co wymyślili naukowcy?

Nowy sposób wydaje się o wiele bardziej precyzyjny niż popularna metoda obserwacji tranzytów. Niestety, aby wykorzystać ten innowacyjny pomysł, należy stworzyć radioteleskopy nowej generacji. Kiedy to może nastąpić? Sprawdzamy!

Do tej pory najpopularniejszą metodą odkrywania nowych planet była metoda obserwacji tranzytów. Polega ona na mierzeniu jasności gwiazdy - gdy potencjalna planeta przechodzi przez tarczę swojej gwiazdy, przesłania częściowo to ciało niebieskie, wówczas rejestrowany jest spadek jasności. Jedną z wad tej metody jest to, że planeta musi przejść między nami a jej gwiazdą. Sposób wykrywania egzoplanet opiera się na teleskopach optycznych.

Nowa metoda odkrywania egzoplanet

Astronomowie będą mogli rejestrować obce światy za pomocą radioteleskopów. Jest to nowa metoda, która może przyczynić się do "zobaczenia" tysięcy nowych planet. Niestety, jest trudno zaobserwować egzoplanetę dzięki falom radiowym, gdyż większość planet nie emituje dużo tych fal, za to wielkość gwiazd tak. Z powodu rozbłysków występujących na gwiazdach może dochodzić do zmienności w emitowaniu fal z danego układu planetarnego.

Reklama

Z drugiej strony, duże planety gazowe, takie jak Jowisz mogą być "jasne radiowo". Wynika to z oddziaływania cząstek wiatru gwiezdnego z polem magnetycznym planety.

Wyniki nowych badań

Naukowcy przeprowadzili symulacje, jak mógłby wyglądać sygnał radiowy z planety podobnej do Jowisza krążącej wokół innej gwiazdy. Model oparli na magnetohydrodynamice (MHD), która dotyczy oddziaływania ze sobą pola magnetycznego i zjonizowanych gazów. Astronomowie zastosowali go do układu planetarnego znanego jako HD 189733, o którym wiadomo, że ma egzoplanetę wielkości Jowisza.

Dzięki uzyskanym symulacjom byli w stanie sprawdzić, w jaki sposób wiatr gwiezdny pochodzący od gwiazdy oddziałuje z polem magnetycznym planety. Obliczyli także jej sygnał radiowy. Zespół wykazał, że planeta tworzy wyraźną krzywą blasku - jest to sygnał radiowy, który zmienia się z powodu ruchu planety. Naukowcy twierdzą, że obserwacje tego typu są niezwykle precyzyjne.

Ponadto wykryli także, że obserwacje radiowe mogą być wykorzystywane do rejestrowania tranzytu planety przechodzącej przed swoją gwiazdą. Niestety sygnały te były bardzo słabe, zatem potrzeba stworzyć nową generację radioteleskopów, aby "zobaczyć radiowo" nowe egzoplanety.

Jeśli udałoby zastosować tę metodę na większą skalę, otrzymalibyśmy niezwykle precyzyjny sposób odkrywania nowych światów. Byłby to wielki krok naprzód w badaniach kosmosu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy