Reklama

Planetoidy mogą być szczątkami starożytnych planet. Są pełne cennych surowców

​Zasoby surowców na Ziemi są ograniczone. Nie oznacza to jednak, że grozi nam apokalipsa. W kosmicznym sąsiedztwie jest pełno złóż minerałów, które czekają na wydobycie. Choćby na planetoidzie 1986 DA.

Zespół Juana Sancheza i przeanalizował widmo planetoidy 1986 DA, należącej do rzadkiej klasy bogatych w metale obiektów bliskich Ziemi (NEO). Naukowcy stwierdzili, że powierzchnia tej konkretnej skały jest w 85 proc. metaliczna, prawdopodobnie zawiera żelazo, nikiel, kobalt, miedź, złoto i metale z grupy platynowców, przydatne w zastosowaniach przemysłowych - od samochodów po elektronikę.

Z wyjątkiem złota i miedzi, masa tych metali z 1986 DA przekroczyłaby ich globalne rezerwy na Ziemi - w niektórych przypadkach nawet o rząd wielkości. Naukowcy oszacowali również wartość ekonomiczną planetoidy.

Jeśli metale szlachetne z 1986 DA byłyby wydobywane i sprzedawane przez 50 lat, przynosiłyby zysk na poziomie ok. 233 mld dol. rocznie, co w sumie dałoby sumę 11,65 biliona dolarów. Prawdopodobnie nie byłoby sensu sprowadzać na Ziemię metali takich, jak żelazo, nikiel i kobalt, które są tu powszechne, ale można by je wykorzystać do budowy infrastruktury na orbicie oraz na Księżycu i Marsie.

Wydobywanie surowców z jednej pobliskiej planetoidy mogłoby przynieść zysk w wysokości miliardów dolarów, a więcej tego typu obiektów jest w pasie planetoid. To właśnie dlatego wielu ekspertów przewiduje, że kolejne dekady będą należeć do kosmicznego górnictwa. 

Reklama

Era kosmicznego górnictwa

Tym, co czyni 1986 DA szczególnie interesującą, jest jej bliskość od Ziemi. Większość bogatych w metal planetoid jest daleko w pasie planetoid, pomiędzy Marsem a Jowiszem (m.in. 16 Psyche odkryta w 1852 roku). Kiedyś uważano, że pas planetoid jest pozostałością po planecie, ale obecnie jego pochodzenie jest mniej pewne.

Wielu naukowców uważa, że Psyche może być odsłoniętym jądrem rozbitej planety w trakcie tworzenia. Podobnie może być z innymi, mniejszymi, bogatymi w metale planetoidami będącymi odłamkami jądra protoplanetarnego.

Jeżeli jest to prawdą, to planety rozwijające się w pasie planetoidy urosły na tyle, by zróżnicować skaliste płaszcze i metaliczne rdzenie. Te z kolei później uległy szeregowi kolizji, pozostawiając roztrzaskane szczątki.

Prawdopodobnie nigdy nie uda nam się zaobserwować jądra Ziemi, więc Psyche może być najlepszą szansą na analizę czegoś podobnego. Do tej pory udało nam się jednak stworzyć tylko podstawowy portret Psyche, bo planetoida ta jest za daleko, by badać ją szczegółowo. Dlatego właśnie tak ważne są obserwacje 1986 DA. Obiekt ten prawdopodobnie został w przeszłości wypchnięty z pasa planetoid na orbitę bliską Ziemi. 


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje