Rozmowy z duchami czy ściema? Naukowcy tłumaczą, jak działa plansza Ouija

Nadchodzi Halloween! Nawet jeśli nigdy nie wpadliście na pomysł, aby spróbować skontaktować się ze światem pozagrobowym, na pewno mieliście okazję usłyszeć o specjalnych planszach, które mają do tego służyć. Plansze Ouija widoczne są w filmach, serialach czy książkach. Czy faktycznie działają? Nad tym pytaniem pochylili się naukowcy.

Drewniane plansze Ouija istnieją od ponad 100 lat. Ich budowa jest bardzo prosta - jest to zazwyczaj prostokąt, na którym znajdziemy wypisane litery alfabetu, cyfry od 0 do 9 oraz słowa "tak", "nie" i "do widzenia". Aby ich użyć, wszyscy uczestnicy muszą położyć swoje ręce na drewnianej wskazówce i poprosić "duchy" o odpowiedź na ich pytania. Jeśli taka odpowiedź się pojawi, zaangażowani przesuwają wskazówkę po planszy, uzyskując przeliterowaną, zazwyczaj bardzo krótką odpowiedź.

Jest to raczej nieszkodliwa zabawa towarzyska, choć z całą pewnością znajdą się jej przeciwnicy czy też wierzący w jej działanie. Jak mogliśmy się domyślać, to nie duchy sprawiają, że wskazówka przemieszcza się po planszy, odpowiadając na pytania dociekliwych. Co jednak ciekawe, to że wyjaśnienie całego zjawiska nie jest tak proste, jak może się wydawać.

Reklama

Skoro duchy nie istnieją, to czemu wskazówka przemieszcza się po planszy?

Naukowcy postanowili spróbować odpowiedzieć na to pytanie. Jedną z możliwych teorii jest efekt ideomotoryczny. Odnosi się on do ruchów, których ludzie nie są świadomi - nazwiemy je zatem ruchami podświadomymi. Efekt ten sugeruje, że nasze ruchy mogą być napędzane przez nasze myśli.

Inne wyjaśnienie, które również jest związane z efektem ideomotorycznym, jest związane także z naszym poczuciem sprawstwa. Odnosi się ono do naszej subiektywnej zdolności do kontrolowania działań, które będą miały wpływ na wydarzenia zewnętrzne. Eksperymenty z tablicami Ouija wykazały, że nasze poczucie sprawstwa może być manipulowane, prowadząc nas do myślenia, że niewidzialna osoba trzecia porusza wskazówką.

Trzecim czynnikiem, który należy rozważyć, jest wzajemne zarażanie się emocjami. Szokujące, emocjonalne wydarzenia mogą prowadzić do tego, że świadkowie w pobliżu mogą współdzielić nasze emocje. Jak wskazuje na łamach strony The Conversation Megan Kenny, wykładowczyni psychologii na Sheffield Hallam University, niewykluczone jest zatem, że to właśnie któreś z tych czynników bądź ich połączenie sprawia, że przesuwanie wskazówki po planszy ma miejsce.

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy