Reklama

Ten ząb zmienia wszystko. Homo sapiens i neandertalczyk żyli wspólnie?

Nowe badania pokazują, że Homo sapiens dotarł do zachodniej części Europy dużo wcześniej niż sądziliśmy, a pewien mleczny ząb znaleziony we francuskiej jaskini między szczątkami neandertalczyków sugeruje, że oba gatunki mogły koegzystować przez długi czas.

Nowe badania pokazują, że Homo sapiens dotarł do zachodniej części Europy dużo wcześniej niż sądziliśmy, a pewien mleczny ząb znaleziony we francuskiej jaskini między szczątkami neandertalczyków sugeruje, że oba gatunki mogły koegzystować przez długi czas.
Czy to możliwe, żeby homo sapiens i neandertalczyk żyli wspólnie? /123RF/PICSEL

Wygląda na to, że Homo sapiens dotarł na terytorium Europy zamieszkiwane przez człowieka neandertalskiego dużo wcześniej niż sądziliśmy, więc wbrew niektórym teoriom naukowym, oba gatunki przez dłuższy koegzystowały. Do tej pory odkrycia archeologiczne sugerowały, że neandertalczyk zniknął z kontynentu europejskiego, który zamieszkiwał przez jakieś 300 tys. lat, ok. 40 tys. lat temu i stało się to krótko po przybyciu H. sapiens i z jego powodu, ale najpewniej byliśmy w błędzie.

Nowe odkrycie zespołu archeologów i paleoantropologów prowadzonych przez Ludovica Slimaka z Toulouse University mocno przesuwa w czasie przybycie H. sapiens, sugerując, że zjawiliśmy się w Zachodniej Europie znacznie wcześniej, tj. ok. 54 tys. lat temu, co oznacza, że mieliśmy dużo więcej czasu na kontakty z neandertalczykami. Znalezione we francuskiej jaskini Grotte Mandrin dowody sugerują zaś, że ta była najpewniej zamieszkiwania naprzemiennie przez oba przedstawicielstwa rodzaju Homo, co może sugerować zmieniający się układ sił.

Reklama

Już w 1990 roku na miejscu znaleziono warstwę ziemi zawierającą szczątki datowane na 80 tys. lat, ewidentnie neandertalskie, ale później naukowcy natknęli się na tzw. warstwę E, która zawierała co najmniej 1500 kamiennych grotów, zdecydowanie precyzyjniej wykonanych niż te z warstw poniżej i powyżej. Były dużo mniejsze, miały standardy wielkości i zachowywały je do milimetra, co jest niespotykane w przypadku narzędzi wytwarzanych przez człowieka neandertalskiego.

W związku z tym badacze założyli, że sposób ich wytwarzania musiał dotrzeć tu spoza Europy, a porównanie z grotami wytwarzanymi w tym czasie w okolicach Libanu, będącego jednym z głównych miejsc ekspansji H. sapiens, pozwolił na założenie z dużym prawdopodobieństwem, że znalezisko z francuskiej jaskini to pierwsze ślady obecności tego gatunku w zachodniej części Europy.

A później pojawił się dowód ostateczny - pośród 9 zębów, należących do 6 osobników, znalezionych w sumie w jaskini Mandrin, w warstwie E znalazł się pewien wyjątkowy mleczak. Jego analizy pokazały, że nie należał do neandertalczyka, ale H. sapiens i jak czytamy w oficjalnym oświadczeniu Muzeum Historii Naturalnej w Londynie, jest to pierwszy znany dowód obecności człowieka współczesnego w zachodniej Europie. 

Co równie ważne, znalezienie tego zęba pomiędzy szczątkami neandertalczyków oznacza, że w pewnym momencie oba gatunki zamieszkiwały jaskinię albo okoliczne tereny wspólnie, ewentualnie na zmianę. Być może działo się tak dlatego, że w różnym czasie dominujący na tym obszarze był inny rodzaj Homo, np. pierwsza fala homo sapiens nie przetrwała, miejsce przejął neandertalczyk, a później nadeszły kolejne. Zdaniem naukowców jest to bardzo prawdopodobne, podobnie jak scenariusz kontaktu obu gatunków, bo trudno wyobrazić sobie, żeby w żadnym momencie tych kilkunastu tysięcy lat na siebie nie wpadły.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy